Główne parkiety Starego Kontynentu zakończyły poniedziałkowe notowania spadkami, które zniżyły poziom indeksów do wartości sprzed trzech tygodni. Inwestorzy wciąż realizują zyski po październikowych wzrostach. Duży wpływ na przecenę miały też złe dane, które napłynęły w piątek z amerykańskiego rynku pracy. Spadki na niemal wszystkich rynkach pogłębiły się po wiadomości o największym od 2,5 lat spadku produkcji przemysłowej w Niemczech i bankructwie United Airlines.
Tym razem przecenie przewodziły spółki finansowe i firmy handlowe. Wśród najmocniej taniejących w poniedziałek papierów znalazły się akcje producentów i dystrybutorów dóbr luksusowych. Powodem jest redukcja prognozy tegorocznego zysku przez Gucci Group. Akcje kontrolującego większość jej udziałów Pinault-Printemps-Redoute straciły 8,9 proc., a jej konkurenci LVMH i Christian Dior po około 3 proc.
Wiadomość o wystąpieniu United Airlines o ochronę przed roszczeniami wierzycieli wywołała zwiększoną podaż akcji linii lotniczych. Tanieją papiery największych europejskich przedstawicieli branży, British Airways, Air France i Lufthansy.
W centrum uwagi znalazły się też papiery szwajcarskiej grupy Credit Suisse, której akcje potaniały o 7,2 proc. Rynek uważa, emisja obligacji zamiennych na akcje o wartości miliarda franków spowoduje spadek zysku na akcję o 2,5 proc.
Sytuacje w sektorze finansowym pogorszyli analitycy degradując wycenę Lloyds TSB, piątego brytyjskiego banku, którego prognozę zysku obniżył J.P Morgan. Podobnie stało się w sektorze technologicznym i telekomunikacyjnym. Analitycy Morgan Stanley przedstawili negatywna opinię na temat francuskiego Cap Gemini, a agencja Moody's przyczyniła się do wyprzedaży papierów Cable & Wireless obniżając długoterminowy rating brytyjskiej spółki telekomunikacyjnej. Akcje Cable & Wireless straciły 44 proc., gdyż obniżenie ratingu kredytowego zmusza spółkę do ubiegania się o gwarancje bankowe w wysokości 1,5 miliarda funtów.
Na giełdzie w Mediolanie spadła cena akcji Telecom Italia. Rząd poinformował o rozpoczęciu budowy księgi popytu na 3,5 proc. akcji spółki będących własnością państwa.
W Paryżu CAC 40 stracił 2,2 proc., frankfurcki DAX 4,43 proc., a londyński FTSE 2,02 proc.
PK