Giełdy ochłonęły po wyprzedaży

MWIE
opublikowano: 2011-01-31 18:21

Pogarszająca się sytuacja w Egipcie nie sprzyjała próbom odbicia na rynkach akcji po tym, jak piątek zakończył się na Wall Street największym spadkiem od sierpnia. Na giełdzie tokijskiej 2 – proc. spadki notowały papiery Nissan Motor, trzeciego co do wielkości producenta samochodów w Japonii. Spółka poinformowała o zamknięciu swojej fabryki w Egipcie.

Po tym, jak przez cały weekend nie słabły demonstracje antyrządowe w Egipcie na rynek dotarły kolejne złe informacje. Rating długu kraju obciął Moody’s, a Bank Rozliczeń Międzynarodowych poinformował, że zaangażowanie zagranicznych banków w kraju sięga blisko 50 mld USD, z czego 4/5 przypadło na banki europejskie. Tuż przed zamknięciem w Europie o półtora proc. przeceniano papiery Société Générale, najmocniej zaangażowanego spośród banków europejskich. Inwestorów niepokoiły także skutki, jakie dalsza niestabilność w kraju niosłaby dla kosztów transportu morskiego i telekomunikacji.

Otuchy bykom dodały dane o wydatkach konsumentów amerykańskich. Wzrosły one w grudniu o 0,7 proc. m/m, choć oczekiwano odczytu na poziomie 0,5 proc. Pozytywną niespodziankę sprawił również odczyt koniunktury w przemyśle rejonu Chicago. Indeks Chicago PMI sięgnął 68,8 pkt w porównaniu z oczekiwaniami na poziomie 65 pkt.

O ponad 1 proc. w pierwszej części handlu zwyżkowały notowania Exxon Mobil. Największe pod względem kapitalizacji przedsiębiorstwo na świecie podało, ze zysk netto wzrósł czwarty kwartał z rzędu, dzięki rosnącym cenom ropy naftowej. Zarobek w czwartym kwartale sięgnął 9,25 mld USD w porównaniu z 6,1 md zanotowanymi w analogicznym okresie 2009 r. W przeliczeniu na jedną akcję zysk wyniósł 1,85 USD, podczas gdy prognozy mówiły o odczycie na poziomie 1,6 USD.

Za kontynuacją spadków – jak twierdzi Birinyi Associates – przemawiają jednak sygnały techniczne. Jak wynika z danych firmy doradczej, w zeszłym tygodniu ponad 80 proc. amerykańskich spółek wyceniano powyżej średniej 200 – sesyjnej. Ostatnio zdarzyło się to w kwietniu zeszłego roku, na kilka tygodni przed tym, jak gwałtowna korekta odchudziła portfele inwestorów o 16 proc. Podobieństwo do sytuacji z kwietnia widać również na wykresie wskaźnika siły relatywnej (RSI).