Jeśli potwierdzi się stara giełdowa zasada, że zmiany cen akcji wyprzedzają zdarzenia w gospodarce, to zamiast recesji Europę czeka nagły zwrot akcji. Rajd indeksów europejskich giełd z ostatnich miesięcy poluzował silną zależność między wskaźnikami rynkowymi a makroekonomicznymi — zauważają analitycy banku Barclays.

Historycznie niemiecki indeks DAX zwykle chodził w parze z indeksem nastrojów Ifo, mierzącym nastroje przedsiębiorców w największej europejskiej gospodarce. Silnie skorelowane były też paneuropejski indeks Stoxx 600 i cena miedzi, będąca dobrym barometrem oczekiwań zmian koniunktury (np. w Chinach).
— Zwyżki na giełdach dyskontują znaczącą poprawę danych makro, na którą na razie nic nie wskazuje — komentują stratedzy Barclays. Ich zdaniem, rajd byków się skończy, kiedy inwestorzy uświadomią sobie, że Europejski Bank Centralny nie podejmie kolejnych kroków wspierających wzrost.