Giełdy w Europie idą na południe

WST
opublikowano: 2008-06-20 13:22

Zakończenie tygodnia na zachodnioeuropejskich parkietach nie wygląda okazale. Mimo relatywnie udanego startu, kolejne godziny przyniosły zwieszoną podaż walorów i osunięcie się indeksów poniżej czwartkowych poziomów z zamknięcia.

Utrzymywanie się nienajlepszych nastrojów to reakcja na wydarzenia na rynku surowcowym i spekulacji odnośnie negatywnego przełożenia się spowolnienia gospodarczego na popyt zgłaszany na metale i ropę.
Najmocniej od ponad tygodnia spadają notowania papierów BHP Billiton, największej spółki górniczej na świecie. Mocna przecena odnotowywana jest również w przypadku walorów Anglo American, sektorowego numeru „2”.

Ponownie inwestorzy pozbywają się udziałów w przedstawicielach branży finansowej. Pod kreską toczy się wymiana m.in. papierów UBS, największego w Europie pod względem aktywów banku. Ponad 2 proc. na wartości traci też Royal Bank of Scotland. Analitycy Lehman Brothers zredukowali ocenę inwestycyjną dla branży bankowej obniżając prognozę zysków w drugim kwartale. Powodów do zadowolenia nie mają też akcjonariusze HBOS. Specjaliści z Standard & Poor’s obniżyli instytucji rating do poziomu „negatywny”.

Spadają nawet notowania Barclays. Gigant brytyjskiego rynku finansowego ma otrzymać ponad 920 mln USD wsparcia kapitałowego od japońskiego Sumitomo Mitsui Financial Group.

Przecenie poddały się też akcje Nokii. Fiński producent telefonów komórkowych i akcesoriów ucierpiał po informacji, że sprzedaż aparatów w Chinach, największym rynku telefonii mobilnej wzrośnie wolniej w ciągu najbliższych czterech lat niż zakładały to prognozy. Taką opinię wysnuli analitycy JP Morgan