Giełdy w USA rosły

Marek Druś
opublikowano: 2005-07-21 00:00

Kwartalne wyniki spółek mają obecnie największy wpływ na zmiany na zagranicznych rynkach akcji. W środę nastroje popsuł Intel, nie spełniając oczekiwań inwestorów. Nie przeszkodziło to jednak, by giełdy w USA zakończyły sesje wzrostami. Wystąpienie Alana Greenspana w Kongresie USA nie wywołało większej reakcji. Szef Fed potwierdził, że wzrost gospodarczy nie słabnie, w związku z czym polityka podwyższania stóp procentowych będzie kontynuowana.

Kurs Intela mocno spadał przez całą sesję. Wszystko z powodu niższych od oczekiwanych przez rynek marż osiągniętych przez potentata rynku mikroprocesorów. Drugim najmocniej przecenionym gigantem był General Motors. Koncern zakończył kwartał znacznie gorszym wynikiem niż oczekiwano za sprawą ponad miliarda USD straty, jaką wykazał na krajowym rynku. Ponad 10 proc. straciły na wartości akcje Yahoo! Największy na świecie portal internetowy wprawdzie osiągnął lepsze niż przed rokiem wyniki, ale nie spełniły one oczekiwań inwestorów.

W grupie najmocniej drożejących spółek znalazł się Amgen. Zdecydował o tym znaczący wzrost zysku kwartalnego największej na świecie spółki biotechnologicznej. Dobre wyniki kwartalne przełożyły się również na wzrost notowań koncernu Honeywell. Inwestorzy kupowali także papiery potentata rynku aluminium, koncernu Alcoa.

W Europie przez większą część sesji dominowały spadki. Staniały akcje Ericssona i Nokii. Duży popyt na akcje spółek wydobywczych pomógł uratować przed zniżką giełdę w Londynie. Udało się to także giełdzie niemieckiej, gdzie po podwyższeniu rekomendacji wyraźnie zdrożały akcje Volkswagena.

Możesz zainteresować się również: