Kolejny dzień przeceny na amerykańskich rynkach akcji. W czwartek tłumaczono ją wzrostem niepewności co do decyzji Fed w sprawie podwyższenia stóp procentowych oraz sygnałami wskazującymi na słabą globalną koniunkturę, m.in. niskimi notowaniami ropy naftowej. 14-dniowa korelacja między S&P500 i notowaniami ropy Brent jest najwyższa od 5 miesięcy. Inwestorów niepokoi również niepewność dotycząca skali spowolnienia chińskiej gospodarki, a także doniesienia o kolejnych salwach w wojnie walutowej. Przez całą sesję S&P500 znajdował się poniżej 200-dniowej średniej ruchomej, a w najgorszym momencie był o 4 proc. poniżej swojego historycznego szczytu intraday ustanowionego pod koniec maja. Wzrost niepewności spowodował wzrost notowań złota, lekko po środowej przecenie zdrożała ropa. Osłabł dolar, zdrożały obligacje USA.

Na zamknięciu sesji spadała wartość indeksów wszystkich 10 segmentów S&P500. Aż 7 traciło ponad 2 proc. Najmocniej taniały akcje spółek z segmentu dyskrecjonalnych dóbr osobistych (-2,8 proc.) oraz segmentów ochrony zdrowia (-2,3 proc.) i energii (-2,2 proc.). Najmniejsze straty notowały segmenty użyteczności publicznej (-0,6 proc.) i dóbr codziennego użytku (-0,8 proc.). Na zamknięciu taniało 486 spółek wchodzących w skład S&P500. Spadły kursy wszystkich 30 blue chipów ze średniej przemysłowej Dow Jones. Najmocniej taniały akcje koncernu medialno-rozrywkowego Walt Disney (-6,0 proc.), spółki farmaceutycznej Merck (-4,5 proc.) i koncernu lotniczego Boeing (-4,0 proc.). Najmniej traciły akcje spółek obsługujących masowego klienta: Johnson & Johnson (-0,5 proc.), Procter & Gamble (-0,3 proc.) i Wal-Mart Stores (-0,2 proc.).