Obawa szybszej niż oczekiwano podwyżki stóp procentowych spowodowała we wtorek wyprzedaż akcji na amerykańskich giełdach. Wywołały ją dane o sprzedaży detalicznej w marcu. Okazało się, że nieoczekiwanie wzrosła ona najmocniej od roku, a bez uwzględniania sprzedaży samochodów od czterech lat.
Inwestorzy obawiają się, że Fed może szybciej niż zakładano zrezygnować z utrzymywania stóp procentowych na najniższym od 1958 roku poziomie. Choć słyszy się, że podwyżek nie należy oczekiwać przed czwartym kwartałem, kontrakty z Chicago Board of Trade wskazywały we wtorek, że może to nastąpić już w sierpniu.
Staniały kursy akcji banków, spółek ubezpieczeniowych i brokerów, dla których wyższe stopy oznaczają spadek wartości posiadanych w portfelach papierów dłużnych. Wśród blue chipów ze średniej Dow Jones jeden z największych spadków kursów notował J.P Morgan. Staniały również akcje Citigroup oraz AIG, od niedawna notowanego w ramach indeksu.
Akcje Boeinga drożały w pierwszej części sesji co wiązało się z wiadomością o zamówieniu przez jedną z azjatyckich linii lotniczych ośmiu samolotów pasażerskich produkowanych przez spółkę. W drugiej części sesji kurs Boeinga spadł, a część winy może ponosić za to wiadomość o zamiarze przyznania się do winy byłej wiceprezydent spółki, która wcześniej, będąc pracownikiem US Air Force miała jakoby ‘ustawić’ dla koncernu przetarg na dostawę ok. 100 latających cystern.
Jednym z niewielu blue chipów, których kurs rósł przez całą sesję, był Johnson & Johnson. Koncern przedstawił wyraźnie lepsze niż oczekiwano wyniki kwartalne. Inwestorzy liczą również, że podobnie będzie w przypadku Intela, który ma je podać po wtorkowych notowaniach. Kurs potentata rynku mikroprocesorów rósł umiarkowanie przez niemal całą sesję.
MD