Wydawca ”Faktu” ma zapłacić za opublikowanie w tabloidzie informacji, że rządowy samochód wozi rodziców Giertycha, wtedy wicepremiera, na zakupy, a oficer BOR nosi jego matce torby. Obok teksu była fotografia. Jak się okazało, osobą na zdjęciu nie była matka Giertycha, a samochód nie należał do BOR.
Były wicepremier wygrał z ”Faktem” oraz jego wydawcą sprawę w sądzie, jednak Axel nie spełnia warunków postanowień - nie opublikował przeprosin w ”Rzeczpospolitej”, ”Gazecie Wyborczej” oraz Interii.pl ani nie wyemitował 30-s spotu przed ”Faktami” TVN. Giertych nie dostał też 20 tys. zł odszkodowania.
"Pod koniec czerwca br. sąd uznał, że Giertych na poczet przyszłych przeprosin może się domagać od wydawnictwa 350 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny. – Ale jak tylko się uprawomocni, to następnego dnia wyślę do tego wydawnictwa komornika" – cytuje Giertycha Presserwis.
