Giganci biją się o Poznań

Anna Pronińska
opublikowano: 2012-11-16 00:00

Waste Management, E.ON i Sita Zielona- -Energia są gotowe budować spalarnię w PPP.

Na początku było 11 kandydatów, na krótkiej liście znalazło się pięciu, a trzech zdecydowało się na złożenie wiążących ofert. ITPOK Poznań (E.ON Energy from Waste) wycenia budowę spalarni na 696,2 mln zł brutto, Sita-Zielona Energia (grupa GDF Suez) na 724,8 mln zł, a Articulus (amerykański Waste Management) — na 856,7 mln zł. Koszty mogą być pomniejszone o unijną dotację (352 mln zł).

— Wszyscy partnerzy deklarują, że zrealizują inwestycję przez 43 miesiące i będą nią zarządzać przez 25 lat. Sprawdzimy oferty pod względem formalnym i wybierzemy najkorzystniejszą. Do końca roku wyłonimy partnera — mówi Bożena Przewoźna, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej poznańskiego magistratu.

Na złożenie oferty w formule partnerstwa publiczno- -prywatnego nie zdecydowało się konsorcjum Nowa Energia dla Poznania, w którego skład wchodzą m.in. spółki z grup Dalkia i PBG. Powodem rezygnacji miały być warunki realizacji umowy w PPP. Spasował również Remondis Waste to Energy, który nie chciał komentować tej decyzji. Eksperci rynku PPP z zadowoleniem przyjęli informację o wiążących ofertach.

— Gdy na stole leżą trzy oferty, można mówić o prawdziwej konkurencji. W Żywcu chętnych na budowę szpitala było 12, ale tylko jeden złożyłkonkretną propozycję. Myślę, że sukces Poznania dobrze wpłynie na inne projekty PPP w gospodarce odpadowej. Uda się wypracować doświadczenia, którymi na pewno podzielą się miasto i pilotujący projekt resort rozwoju regionalnego — komentuje Rafał Cieślak, radca prawny z Kancelarii Doradztwa Gospodarczego Cieślak & Kordasiewicz.

Jego zdaniem, wciąż istnieje ryzyko utraty unijnej dotacji. Takiego scenariusza nie obawia się Rafał Cieślak, który podkreśla staranne i długie przygotowania stolicy Wielkopolski. Bartosz Korbus z Instytutu Partnerstwa Publiczno- -Prywatnego uważa, że wypracowane w Poznaniu wzory będą bezcenne dla innych samorządów.

— Na pewno przyda im się know-how uczestników postępowania: miasta i doradców — mówi Bartosz Korbus.

Zdaniem Bartosza Mysiorskiego z Fundacji Centrum PPP, w ślady Poznania mogą pójść Łódź, Gdańsk, Koszalin i Górnośląski Związek Metropolitalny.

— Te projekty mają szansę skorzystać z PPP i nowego rozdania funduszy europejskich — mówi Bartosz Mysiorski.

Kontrakt w Poznaniu obejmuje zaprojektowanie, sfinansowanie oraz zarządzanie i utrzymanie spalarni. Zakład docelowo ma przekształcać 240 tys. ton odpadów rocznie z Poznania i dziewięciu sąsiednich gmin. Teren zamieszkuje 740 tys. osób.