Inwestycja w PPP nabiera rozmachu.
Chętnych do budowy
jest wielu, ale wszystko
w rękach radnych.
216-410 mln zł netto — na tyle jest szacowany koszt budowy stadionu w Szczecinie w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Obok obiektu na 25-35 tys. miejsc ma powstać ośrodek treningowy i parkingi.
— To, oprócz budowy hali sportowej i aquaparku, jedna z trzech kluczowych inwestycji sportowych miasta. Chcemy, by stadion powstał za cztery lata — mówi Piotr Krzystek, prezydent Szczecina.
Obok lotniska
Miasto zamierza udostępnić grunt w pobliżu aeroklubowego lotniska Dąbie. Zadaniem prywatnego partnera będzie zaprojektowanie, wybudowanie i zarządzanie obiektem przez 25-30 lat. Ratusz sięga po PPP, bo nie chce zwiększać zadłużenia miasta. Jednocześnie nie może przerzucić całego ryzyka na inwestora. Dlatego zmierza wnosić tzw. opłaty za dostępność. Wychodzi z założenia, że przedsięwzięcie będzie "trudne pod względem dochodowości". Opłata ma zrekompensować m.in. koszty projektowania, budowy, eksploatacji stadionu i późniejszej modernizacji.
— Nikt nam stadionu nie sprezentuje. Szacujemy, że w zależności od wielkości obiektu opłata wyniesie przynajmniej 20 mln zł netto. Zależy nam na odciążeniu partnera prywatnego, dlatego będziemy zabiegać o dofinansowanie z resortu sportu — dodaje prezydent Szczecina.
Kibice pomogą
Zainteresowanie inwestorów jest duże. Na wczorajszym Forum Inwestorskim w Szczecinie pojawili się przedstawiciele m.in. Alpine Bau, Strabaga, Warbudu, SMG, Eiffage i Bouygues Batiment.
Za powodzenie inwestycji kciuki trzyma nie tylko prezydent, ale też i kibice piłkarscy.
— Chcemy mieć profesjonalną piłkę w Szczecinie. Chcemy, by Pogoń awansowała do ekstraklasy, a do tego jest niezbędny nowy stadion. Jesteśmy przekonani, że da się go zapełnić kibicami z kraju i zagranicy. Jesteśmy największym klubem piłkarskim od Berlina do Poznania, z 1,5 mln kibiców. Deklarujemy pomoc inwestorom przy projekcie i budowie — oferuje Artur Kałużny, prezes Pogoni.
Decyzja w rękach radnych.
— Zamierzamy do końca kwietnia skompletować niezbędne dokumenty dotyczące projektu i przedstawić propozycję na majowej sesji rady miejskiej — mówi Piotr Krzystek.
Anna Pronińska