Giganci mają miliardy do wydania

opublikowano: 08-08-2013, 00:00

General Motors może w Tychach zostawić 1,5 mld zł. Michelin myśli o rozbudowie w Olsztynie za 390 mln zł

Janusz Piechociński, minister gospodarki, wielokrotnie wspominał o wielkich inwestycjach motoryzacyjnych, które krążą nad Polską. Znamy dwie. Walczymy o nie z Hiszpanią, Francją, Niemcami, Meksykiem i Węgrami. Mamy szansę wygrać, jeśli zmieni się sposób przyznawania rządowych grantów (patrz tekst obok). W dokumentach, do których dotarł „PB”, Ministerstwo Gospodarki (MG) wspomina o dwóch firmach, nie ujawniając nazw. Tropy prowadzą do spółek Michelin i General Motors (GM).

Kupili, inwestują

Projekt za 1,5 mld zł tworzący 200 etatów, w tym 50 dla osób z wyższym wykształceniem, planuje tajemniczy inwestor w Tychach. „Przedmiotem projektu jest uruchomienie produkcji silników spalinowych nowej generacji dla przemysłu motoryzacyjnego. Projekt inwestycyjny obejmuje swoim zakresem zarówno nabycie nowych maszyn i urządzeń, jak i rozbudowę istniejącej infrastruktury. W ramach projektu inwestycyjnego przewidziana jest produkcja silników benzynowych o małym litrażu (SGE) oraz silników diesla o średnim litrażu (MDE).

Szacunkowa, średnia wielkość produkcji w skali roku to 300 tysięcy jednostek napędowych” — informuje MG. Przypomnijmy, że w kwietniu tego roku GM zwiększył swoje udziały w fabryce silników Diesla, w której współwłaścicielem był Isuzu Motors, z 60 do 100 proc. — Nie znam tych planów, choć faktycznie zarząd GM rozważa uruchomienie produkcji takich silników w Europie. Nie wiadomo, który zakład — na Węgrzech czy w Polsce — zostanie wybrany. Na pewno będzie za tym stała decyzja biznesowa i wsparcie w postaci grantu może zaważyć — mówi Przemysław Byszewski, rzecznik General Motors Poland. Z dokumentów MG wynika, że inne rozpatrywane miejsca to Niemcy i Meksyk.

Wydali, chcą więcej

Druga wielka inwestycja zlokalizowana jest w Olsztynie. Tu firma zamierza wydać 379,5 mln zł i zatrudnić 51 osób (33 w tym, 18 w przyszłym roku). „W ramach inwestycji planowana jest rozbudowa zakładu, w którym produkowane będą opony nowej generacji do pojazdów rolniczych. Inwestycja będzie obejmować zakup nowoczesnych maszyn do produkcji opon przy wykorzystaniu nowej technologii. Pozwoli ona na korzystanie z opon przy zredukowanym ciśnieniu, co przełoży się na ograniczenie zużycia bieżnika i powierzchni jezdnej”, czytamy w dokumencie.

Projekt ma zostać zrealizowany do 2017 r., a alternatywne lokalizacje to Hiszpania i Francja. Trudno wyobrazić sobie, by miał to być ktoś inny niż Michelin, który zainwestował w fabrykę opon w Olsztynie 500 mln EUR i zatrudnia 4,4 tys. osób. Spółka Michelin Polska nie komentuje tych wiadomości. Jednak w lokalnej prasie pojawiły się kilka dni temu informacje, że Michelin liczy na zwolnienie z podatku od nieruchomości, a na szali stawia decyzję o inwestycji w produkcję opon rolniczych. Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, nie wypowiada się o projektach GM i Michelin.

O oba projekty trzeba powalczyć. Ponieważ skończyły się unijne granty na duże inwestycje, zwolnienia w specjalnych strefach ekonomicznych oraz granty rządowe to jedyne instrumenty, którymi rząd może dziś zachęcić firmy do wyboru Polski.

— Jeżeli takie inwestycje będą planowane, to zrobimy wszystko, żeby jak najszybciej doszły do skutku — obiecuje Sławomir Majman.

Za mało bezrobotnych

Jednak o oba projekty trzeba powalczyć. Ponieważ skończyły się unijne granty na duże inwestycje, zwolnienia w specjalnych strefach ekonomicznych oraz granty rządowe to jedyne instrumenty, którymi rząd może dziś zachęcić firmy do wyboru Polski. Tymczasem obaj inwestorzy nie mogą ubiegać się o rządowy grant, bo działają w regionach, gdzie bezrobocie jest poniżej 75 proc. średniej krajowej. Właśnie m.in. ten zapis MG chciałoby w wybranych przypadkach znieść. W 170-tysięcznym Olsztynie stopa bezrobocia wynosi 8,3 proc. (średnia dla kraju 13,5 proc.). Warto zauważyć, że Michelin, który bezpośrednio zatrudnia 4,5 tys. osób, ma 400 kooperantów, większość z regionu.

W pozostałych powiatach podregionu olsztyńskiego, z wyjątkiem mrągowskiego, bezrobocie to 22-28,8 proc. W Tychach bezrobocie to 7,5 proc., więc i tu szanse na grant rządowy są zerowe. Gdyby program się zmienił, GM mógłby otrzymać 36,2 mln zł wsparcia. Do budżetu państwa i jednostek samorządowych trafiłoby natomiast w podatkach w ciągu dziewięciu lat 653,6 mln zł, szacuje MG.

Michelin zaś mógłby dostać niecałe 15,2 mln zł pomocy publicznej. W zamian do kasy budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego w postaci podatków PIT, CIT, VAT i podatku od nieruchomości wpłynie do 2017 r. 177,9 mln zł.

Dobrze nas oceniają

Według rankingu Bloomberg 2013 Polska jest najlepszym krajem do prowadzenia biznesu w Europie Środkowej i Wschodniej. W raporcie FDI Intelligence Polska zajęła natopmiast trzecią pozycję, zaraz po Chinach i USA, jako najlepsze miejsce dla inwestycji produkcyjnych na świecie. Z raportu Atrakcyjność Inwestycyjna Europy 2012 Ernst & Young wynika, że w ciągu najbliższych trzech lat Polska będzie po Niemczech drugim najbardziej atrakcyjnym w Europie krajem do lokowania inwestycji. Polska pnie się też w górę w raporcie Banku Światowego Doing Business.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu