Gigant rusza w bój na rachunki

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 25-08-2010, 00:00

Do wojny włącza się największy na rynku bank. PKO BP przygotowuje zmianę oferty. Po raz pierwszy od 10 lat.

Jako pierwszy salwę odda BOŚ. Potem Getin, a następnie...

Do wojny włącza się największy na rynku bank. PKO BP przygotowuje zmianę oferty. Po raz pierwszy od 10 lat.

Po wakacyjnej przerwie banki wznawiają działania na froncie walki o klientów detalicznych. Wiosenna kampania upłynęła pod znakiem blitzkriegu w wykonaniu BZ WBK, który zgarnął połowę otwartych w I połowie roku rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych. Inna sprawa, że sypał pieniędzmi na marketing jak Związek Radziecki na zbrojenia... Bardzo ciekawie zapowiada się jesienna odsłona wojny na konta osobiste.

Jako pierwszy salwę odda BOŚ. To niewielki gracz, ale widoczny dzięki reklamie, na którą nie żałuje pieniędzy. Promocję rachunków zaczął już późną zimą tego roku, mniej więcej w tym samym czasie, gdy BZ WBK rozpoczął totalną kampanię reklamową z Gerardem Depardieu w roli głównej. BOŚ uznał, że nie ma sensu kopać się z koniem i ustąpił pola większemu rywalowi. Od 1 września wraca do rozgrywki z nową reklamą.

Bank trzyma w ścisłej tajemnicy szczegóły nowej oferty. BOŚ już pokazał w ubiegłym roku, że potrafi wymyślić coś, co odróżni go od konkurentów. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że nie ma zamiaru przyciągać klientów, płacąc im za przejście do BOŚ (zresztą, nie bardzo go na to stać) ani też mamiąc ich darmowym rachunkiem.

Wejście smoka

Kilka dni później na placu boju stanie Getin Noble Bank, rozpoczynając kampanię promocyjną rachunku detalicznego. Najwyższa pora, bo już w momencie fuzji banków zarząd zapowiadał istotne zmiany w ROR-ach, do których na razie nie doszło. A jest co zmieniać. Bank obrał taktykę rozpoznania bojem, wysyłając na pierwszą linię Open Finance.

— Kilka miesięcy temu pośrednik uruchomił stronę openonline.pl, na której można otworzyć darmowy rachunek prowadzony przez Getin, z bezpłatną kartą i bankomatami w całym kraju. Serwis promowany tylko w sieci sprawdził się na tyle dobrze, że internetowe konto wprowadzi u siebie Getin — dowiedzieliśmy się nieoficjalnie w banku.

W porównaniu z tym, co obecnie oferuje Getin Noble Bank, będzie to rzeczywiście inna jakość. Z naszych informacji wynika, że kampania odświeżonego rachunku będzie prowadzona również głównie w internecie.

Na jesień zmiany w rachunkach osobistych zapowiedział już Raiffeisen. Nie jest to jednak bank szerokiego rynku, ale skoncentrowany na zamożniejszej klienteli.

W połowie IV kwartału w wojnie na konta odezwie się naprawdę ciężka artyleria. Do walki wejdzie największy na rynku detalista — PKO BP. Najwyższy czas. Bank tak naprawdę od końca lat 90. nie zmieniał oferty dla detalu, nie licząc rachunku oszczędnościowego wprowadzonego przed dwoma laty. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, PKO BP przygotowuje kilka pakietów dla różnych grup klientów.

— Przeprowadziliśmy badania marketingowe, żeby precyzyjnie posegmentować klientów oraz ocenić ich potrzeby — potwierdza Tomasz Zyśko, dyrektor zarządzający pionem sprzedaży detalicznej PKO BP.

Nie chce jeszcze ujawniać szczegółów oferty. Zresztą, są one jeszcze dopracowywane. Bank rozpatruje różne opcje. Na pewno klienci banku dostaną do dyspozycji więcej bankomatów. PKO BP podpisał już jedną umowę z innym operatorem tych urządzeń, negocjuje kilka kolejnych. Nie wiadomo, czy wypłaty będą darmowe, czy też np. bank zrezygnuje z opłat za prowadzenie rachunku.

PKO BP tuninguje ofertę, żeby zrobić ukłon w kierunku klientów (z pewnością również tych obsługiwanych przez BZ WBK, którzy odgrażają się, że po fuzji z państwowym bankiem zlikwidują rachunki) oraz zdobyć nowych.

Kto jeszcze stanie w szranki o rachunki klientów detalicznych? Millennium na razie analizuje, czy i w ogóle coś zmieniać w rachunku. Decyzję podejmie w połowie września. Lifting konta osobistego przygotowują Kredyt Bank oraz Bank BPH. Nie wiadomo, co zrobi Nordea, która od dłuższego czasu nie reklamowała konta Spektrum. Cicho na razie jest też w Multibanku, który jesienią ubiegłego roku prowadził intensywną kampanię reklamową swoich rachunków detalicznych.

Haczyk, a nie wędka

Według Expert Monitora, firmy analizującej rynek reklamy, w I półroczu banki wydały na promowanie rachunków ponad 150 mln zł. Marcin Materna, szef analityków DM Millennium, ma wątpliwości, czy aby na pewno jest to wydatek opłacalny.

— Mamy do czynienia z podobną sytuacją jak podczas wojny depozytowej. Kosztowała bardzo dużo, a tylko około 10 proc. wszystkich depozytów przepływało między bankami. Aktywna sprzedaż kont osobistych przyniesie rezultat w postaci ich liczby, ale niekoniecznie efektywności. Banki kalkulują, że dzięki rachunkowi sprzedadzą klientowi kolejne produkty, ale to wymaga umiejętności i nie zawsze się udaje. Kończy się na tym, że banki zarabiają na opłatach za prowadzenie ROR oraz na kartach debetowych — mówi Marcin Materna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy