Zdaniem wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej, podjęcie przez b.premiera Kazimierza Marcinkiewicza wyzwania objęcia stanowiska prezesa PKO BP jest "trochę ryzykowne".
"Myślę, że są takie stanowiska, w których pan Kazimierz Marcinkiewicz znalazłby się lepiej i radziłby sobie lepiej i byłoby to dużo mniej kontrowersyjne" - powiedziała wieczorem w TVN 24 Gilowska.
Na pytanie, czy sprawdziłby się na stanowisku prezesa PKO BP, odpowiedziała: "Przypuszczalnie tak, jednakże podjęcie tego wyzwania jest, moim zdaniem, trochę ryzykowne, zwłaszcza z punktu widzenia depozytariuszy, czyli milionów osób, które tam trzymają swoje oszczędności".
"Opinia publiczna nabrała wątpliwości, a w ekonomii obiekcje natury psychologicznej mają olbrzymie znaczenie" - powiedziała wicepremier.
Pytana, czy Marcinkiewicz powinien wrócić do rządu, jeżeli nie zostanie prezesem PKO BP Gilowska odpowiedziała: "Myślę, że pan premier Marcinkiewicz ma tak liczne talenty, że z całą pewnością będzie miał dobre zajęcie".
Rada nadzorcza PKO BP, która w środę miała zdecydować o wyborze prezesa i dwóch wiceprezesów banku, przesłuchała dziewięciu kandydatów na prezesa banku - w tym byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza i byłego prezesa PKO BP Andrzeja Topińskiego oraz 40 kandydatów na dwóch wiceprezesów banku. Do wyboru nie doszło, rada zawiesiła postępowanie kwalifikacyjne z powodu rezygnacji Jerzego Osiatyńskiego z funkcji członka rady z dniem 31 stycznia. (PAP)
Zobacz także: