PAP: Wiceprzewodnicząca PO Zyta Gilowska powiedziała w piątek podczas sejmowej debaty nad expose premiera, że Platforma Obywatelska będzie głosowała przeciw "staro-nowej Radzie Ministrów" pod kierownictwem Marka Belki.
Zdaniem Gilowskiej, expose Belki było "bardzo ogólne, adresowane do wszystkich, pragnące zadowolić wszystkich, bez cienia osobistej wiary".
"Cóż, my też nie mamy wiary w misję tego rządu" - dodała.
Gilowska powiedziała, że parlament stoi dziś "przed powołaniem tymczasowego rządu narodowej troski" o publiczną ochronę zdrowia, stan finansów publicznych, mniejszą korupcję. Dodała jednak, że wszyscy pamiętają, kto i z jakim skutkiem zajmował się publiczną ochroną, a także liczne afery korupcyjne poprzedniego rządu.
"Stoimy dziś więc przed wyborem, żeby ci sami, którzy popsuli, naprawiali" - oceniła.
Gilowska przypomniała expose Millera z 21 października 2001 roku.
"Wtedy mieliście większość, przychylnego prezydenta, wysokie notowania, byliście hardzi, złożyliście liczne obietnice. Po trzydziestu miesiącach trwania rządu Leszka Millera bynajmniej nie jesteśmy w punkcie wyjścia. Jest gorzej. Nie ma większości, SLD się rozpadło, macie bardzo niskie notowania. Ale nadal macie przychylnego prezydenta" - powiedział.
Gilowska wytknęła Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, że wiosną zeszłego roku obiecywał, iż "postara się", aby wybory parlamentarne odbyły się razem z wyborami do Parlamentu Europejskiego.
"Dlatego nie jesteśmy w stanie pojąć, dlaczego pan prezydent zgodził się na ponad miesięczne oczekiwanie na złożenie dymisji przez Leszka Millera. Dlaczego straciliśmy ponad miesiąc, bo przecież nie sądzicie państwo, że stało się tak dlatego, żeby panowie we dwójkę trzymali polską flagę. Przedstawiciele pozostałych 24 państw trzymali pojedynczo i jakoś im ta flaga nie wypadła" - zaznaczyła.
Jej zdaniem, właśnie z tego powodu expose Belki ma bardzo ciekawy kontekst polityczny.
"Właściwie najkrótsza recenzja byłaby taka: +władzy raz zdobytej nie oddamy+" - oceniła.
Gilowska powiedziała, że jej zdaniem Belka jest poważnym człowiekiem, ale wydarzenia ostatnich dni to polityczna grafomania.
"Sądzimy, że pan Belka wie, że do tej grafomani nie pasuje" - dodała.