Gino Rossi zamknie część salonów

Magdalena Brzózka
opublikowano: 03-03-2009, 00:00

Giełda Spółka handlująca obuwiem i ubraniami tak silnie odczuła spadek koniunktury poza krajem, że najpewniej zrezygnuje z części placówek.

Giełda Spółka handlująca obuwiem i ubraniami tak silnie odczuła spadek koniunktury poza krajem, że najpewniej zrezygnuje z części placówek.

Coraz więcej giełdowych spó- łek pada ofiarą spowolnienia gospodarczego. Nie uciekła przed nim także obuwniczo-odzieżowa grupa Gino Rossi, która w ubiegłym roku miała 192,8 mln zł przychodów ze sprzedaży i 5,3 mln zł straty netto. Za stratę w całości odpowiada obuwnicza odnoga grupy, bo odzieżowy biznes, Simple, przyniósł spółce ponad 6,4 mln zł zysku netto. Rok wcześniej sprzedaż całej grupy wyniosła 174,3 mln zł, a zysk netto 7,2 mln zł. Prognozę na ten rok zarząd poda na początku kwietnia, na razie ujawnił, że liczy, iż na koniec tego roku grupa będzie miała wynik w okolicy zera.

— Ubiegłoroczny wynik obciążyły m.in. koszty finansowe wynikające z różnic kursowych utworzenia z wyceną kredytu we frankach, przez co straciliśmy około 3 mln zł — mówi Paweł Kapłon, prezes Gino Rossi.

Duża strata to także skutek zawiązania rezerw w związku z działaniami restrukturyzacyjnymi. Poza tym w ubiegłym roku spółce dała się we znaki zagraniczna sieć, zwłaszcza własne sklepy Gino Rossi i Simple działające w Niemczech (11) i Rosji (2). Niemiecka spółka przyniosła ponad 2,1 mln zł straty, a działalność u wschodnich sąsiadów blisko 1,4 mln zł.

— Jeśli w najbliższym czasie niemiecka firma nie przestanie przynosić strat, najpewniej któryś z wierzycieli — Gino Rossi lub Simple — zgłosi wniosek o jej upadłość — mówi Paweł Kapłon.

Do końca kwietnia Gino Rossi zlikwiduje też swoje dwa salony w Rosji. To jednak wcale nie oznacza, że rezygnuje z rozwoju w tym kraju, wręcz przeciwnie.

— Chcemy, by w przyszłości Rosja była jednym z kluczowych rynków ekspansji. Jednak nie będziemy już otwierać tam własnych sklepów. Znajdziemy odpowiedniego partnera i skupimy się na franczyzie. Będziemy o tym myśleć najwcześniej w przyszłym roku — mówi Paweł Kapłon.

W tym roku priorytetem będzie rozwój własnej sieci Gino Rossi i Simple w kraju (ma powstać co najmniej 10 nowych salonów) oraz likwidacja nierentownych punktów.

Akcjonariuszy nie ucieszyły wieści ze spółki i na zamknięciu wczorajszej sesji za jeden papier Gino Rossi po 9,5-procentowym spadku płacono 1,7 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Brzózka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy