GIODO zawiadamia o przestępstwach

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2014-08-07 00:00

Bezprawne wykorzystanie obrazu z kamery może być skierowane przez inspekcję ochrony danych do zbadania przez prokuraturę.

Do organów ścigania trafiło w 2013 r. więcej niż rok wcześniej zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przekazanych przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO). Wzrost był jednak nieznaczny. W ubiegłym roku generalny inspektor skierował 16 takich pism, a rok wcześniej — 12.

Niewłaściwi adresaci

W 6 sprawach podejrzenia popełnienia przestępstwa wiązały się z udostępnianiem danych podmiotom nieupoważnionym. W jednej z nich informacje o wspólnikach spółki cywilnej podano w zawiadomieniu zawierającym negatywną ocenę jej kondycji finansowej, przesłanym do firm z nią współpracujących. Inny przypadek to umożliwienie dostępu do danych osobowych zawartych w dokumentacji pracowniczej przez byłego syndyka masy upadłościowej.

W dwóch sprawach podejrzenie popełnienia przestępstwa wiązało się z przesłaniem wiadomości e-mail do kilkuset adresatów, w taki sposób, że dla każdego z nich widoczne były adresy poczty elektronicznej pozostałych albo zawierające w swojej treści dane osobowe klientów spółki. Zawiadomienia GIODO dotyczyły także bezprawnego przejęcia dokumentacji pracowniczej zawartej w systemach informatycznych i udostępnienia podmiotom nieupoważnionym, przesłania na adres e-mailowy zestawieniaoperacji bankowych osób trzecich czy braku zabezpieczenia danych byłych pracowników.

Jedno z naruszeń, stwierdzonych przez inspekcję w trakcie postępowania administracyjnego, dotyczyło przetwarzania danych w celach marketingowych przez podmiot nieuprawniony. Mimo sprzeciwów zainteresowanych spółka nie zaprzestała takich praktyk. Było też zawiadomienie o bezprawnym wykorzystaniu monitoringu wizyjnego. Prowadzący hotel udostępnił osobom nieupoważnionym zapisy z kamer z wizerunkiem osoby, przeciwko której wykorzystano je później w postępowaniu sądowym.

Sąd ostatecznością

Nie wszystkie sprawy kierowane do organów ścigania przez GIODO trafiają do sądów. Ze statystyk przekazanych generalnemu inspektorowi wynika, że w 2011 r. tylko jedną przekazano na drogę sądową, a ani jednej w dwóch ostatnich latach. W 2013 r. dochodzenia wszczęto w dwóch przypadkach, a w pięciu umorzono.