Globalny indeks obligacji na rocznym szczycie

Hossa na rynku obligacji rządowych wraca nie tylko w Polsce.

W zeszłym tygodniu rentowność obligacji 10-letnich polskiego rządu po raz pierwszy od roku przejściowo zeszła poniżej 3,60 proc. Jak wynika z notowań indeksu obligacji skarbowych krajów rozwiniętych, stworzonego przez Bloomberga, również na rynkach globalnych rentowności papierów dłużnych są najniższe od maja 2013 r.

— Banki centralne mówią, że zrobią wszystko, co w ich mocy, by utrzymać niskie rynkowe stopy procentowe. Takie środowisko będzie nam towarzyszyło jeszcze przez długi czas — komentowała Cathy Roy z Calvert Investments. Inwestorów do lokowania w obligacjach rządowych skłaniają oczekiwania, że słabość rynków pracy powstrzyma popyt, wzmagając presję na wyhamowanie inflacji.

Od października tempo wzrostu cen w strefie euro utrzymuje się ponaddwukrotnie niżej od celu inflacyjnego EBC. W maju prezes banku Mario Draghi powiedział, że bank jest skłonny do podjęcia działań zmierzających do pobudzenia inflacji. Powrót hossy zaskoczył ekonomistów, którzy spodziewali się, że zapoczątkowana jesienią 2012 r. dekoniunktura na rynkach obligacyjnych przedłuży się na ten rok.

Od początku roku obligacyjny indeks Bloomberga zyskał już 3,6 proc., a w ciągu ostatniego miesiąca na wartości zyskały papiery wszystkich uwzględnionych w nim 26 krajów. Najniżej od blisko roku znalazły się w ostatnich dniach między innymi rentowności obligacji Australii i Japonii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu