General Motors (GM), największy na świecie producent aut, chce zamknąć cztery fabryki pick-upów w USA, zwiększyć produkcję małych i ekonomicznych aut oraz zastąpić modele Hummer mniejszymi terenówkami. To skutek rekordowych cen paliwa, które zmusiły Amerykanów do zaciskania pasa. Od 2004 r. cena benzyny w USA urosła dwukrotnie — do 4 USD za galon. Ponadto koncern chce wprowadzić na rynek elektryczny model Chevrolet Volt.
— Zamknięcie fabryk da 1 mld USD oszczędności oraz zmniejszy produkcję ciężarówek o 700 tys. sztuk — mówi Rick Wagoner, szef GM.
W ciągu 39 miesięcy koncern zanotował 54 mld USD straty z powodu spadku popytu na pick-upy. Zdaniem analityków, GM spóźnił się z reorganizacją o kilka lat.