Gminy zarobią na billboardach

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2015-04-15 00:00

Branża reklamowa obawia się, że nowe przepisy o ochronie krajobrazu uderzą m.in. w mniejsze firmy.

Więcej minusów niż plusów dostrzega branża reklamowa w ustawie, która ma bardziej chronić krajobraz, m.in. porządkując lokalizację nośników reklamy. Jej przedstawiciele oceniają, że przyniesie ona skutek odwrotny do zamierzonego, i alarmują, że parlamentarzyści nie słuchają ich postulatów. Prace nad nowelizacją niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony krajobrazu dobiegają końca. Sejm uchwalił ją 20 marca, Senat ma ją rozpatrywać na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu. Nowela upoważni rady gmin do podjęcia uchwał w sprawie zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń. Przyszłe przepisy przewidują m.in. opłatę reklamową obciążającą posiadaczy takich nośników reklamy. Tę nową daninę lokalną będzie można stosować w gminach, w których zostaną przyjęte wspomniane uchwały. Izba Gospodarcza Reklamy Wielkoformatowej (IGRW) negatywnie ocenia tę opłatę, pobieraną niezależnie od tego, czy na tablicy będzie jakakolwiek reklama.

BRANŻA PEŁNA NIEPOKOJU:
BRANŻA PEŁNA NIEPOKOJU:
Właściciele billboardów będą płacić gminom za nośniki, niezależnie od tego, czy będzie na nich reklama . Branża reklamowa twierdzi też, że zaniknie możliwość finansowania zabytków dzięki reklamom na budynkach.
Grzegorz Kawecki

— Trudno nie odnieść wrażenia, że opłata ta będzie stanowiła jedynie instrument zapewniający dopływ dodatkowych pieniędzy do budżetów gmin — mówi Marcin Schoen, prezes rady izby. Zwraca on też uwagę, że danina obejmie też reklamy na siatkach zabezpieczających remontowane budynki. Marcin Schoen podkreśla, że w ustawie pominięto specyfikę tego rodzaju reklam wieloformatowych, a to oznacza utratę pieniędzy z tego źródła, niezbędnych na kosztowne modernizacje.

— Nastąpi zanik takiej formy finansowania remontów, czego skutkiem będzie postępująca degradacja obiektów o walorach zabytkowych. To osłabi, a nie wzmocni narzędzia ochrony krajobrazu — prognozuje Marcin Schoen.

Izba krytycznie też odnosi się do przepisów, na podstawie których zajęcie pasa drogowego na cele reklamowe będzie możliwe na podstawie umów cywilnoprawnych zawieranych z zarządcą drogi. IGRW obawia się faworyzowania największych podmiotów w branży reklamowej przy ustalaniu stawek. To może prowadzić do ograniczenia udziału w rynku- ,bądź wyeliminowania z niego mniejszych firm.