Golden Sand Bank gotów do startu

Mobilny paneuropejski bank Sławomira Lachowskiego zacznie działalność od Niemiec. Wcześniej musi tylko dostać licencję na Gibraltarze

Stare przysłowie mówi, że co się odwlecze, to nie uciecze. Być może tak będzie z projektem bankowym Sławomira Lachowskiego. Wiosną 2016 r. „Puls Biznesu” jako pierwszy ujawnił, że były prezes i budowniczy mBanku chce stworzyć ponadnarodowy bank mobilny, ma potężnego chińskiego inwestora, pomysł i ludzi. Mijały miesiące i w sprawie niewiele się działo. W styczniu 2017 r. Sławomir Lachowski zarejestrował nazwę Golden Sand Bank, pochwalił się później logo, ale potem znowu o projekcie zrobiło się cicho. Wygląda na to, że niedługo znów będzie o nim głośno. Na stronie internetowej banku wyświetla się komunikat: „Global Fitnech & Wealth Manager. Coming soon…”. Z naszych informacji wynika, że w najbliższym czasie biznes zostanie odpalony.

Zobacz więcej

MENEDŻEROWIE INWESTORZY: Sławomir Lachowski i pozostali szefowie Golden Sand Banku zainwestowali własne pieniądze w ponadnarodowy projekt bankowy. Fot. ARC

Dobry moment

Od strony technologicznej Golden Sand Bank już jest gotowy do uruchomienia. Operacyjnie nie może jeszcze wystartować, gdyż nie ma licencji bankowej.

— Przeszliśmy całą procedurę uzyskiwania licencji i jesteśmy już na ostatniej prostej do operacyjnego uruchomienia banku — twierdzi osoba zbliżona do projektu.

Pierwszym rynkiem, na którym się pojawi, będą Niemcy. Technicznie to drugi rynek. Macierzystym jest Gibraltar, gdzie oficjalnie znajduje się siedziba banku. Podlega on również lokalnemu nadzorcy. Formalnie bank złotych piasków jest instytucją brytyjską, z przewagą kapitału chińskiego i polskim menedżmentem. Pierwotnie biznesplan zakładał powołanie ponadnarodowej platformy walutowej i transakcyjnej, obsługującej zamożnych klientów z Azji. Licencja jednego z krajów Europy, tak solidnego, jak Wielka Brytania, miała dawać rękojmię, że biznes jest poważny. Stały za nim bardzo konkretne pieniądze.

Sławomir Lachowski przekonał do pomysłu potężny wehikuł inwestycyjny z Hong Kongu — GSR Capital. Kilka dni było głośno o funduszu, ponieważ Nissan ostatecznie nie zgodzi się sprzedać mu zakładów produkujących akumulatory. Cena wynosiła 1 mld zł. GSR Capital inwestuje w wiele przedsięwzięć, ostatnio m.in. w związane z blockchainem. Koncepcja mobilnego banku, obsługującego na całym świecie coraz bardziej mobilnych Chińczyków, przypadła ludziom z funduszu do gustu. Potem GSR zaczął porządkować swoje struktury, co nie pozostało bez wpływu na bank Sławomira Lachowskiego.

Później były referendum w Wielkiej Brytanii i pomysł z uzyskaniem brytyjskiej licencji, żeby następnie w ramach europejskiego paszportu swobodnie poruszać się po rynkach, stanął pod znakiem zapytania. Nasi rozmówcy twierdzą, że pomimo nadciągającego brexitu licencja uzyskana na Gibraltarze nadal będzie użyteczna i będzie ją można wykorzystywać w krajach UE. Jaki będzie kolejny rynek po Niemczech, na razie nie wiadomo. Co jednak ciekawe, Golden Sand Bank wchodzi na rynek, gdzie działają prężny mobilny Fidor Bank (od niedawna grupa BBVA) i bardzo żywotny fintechowy, paneuropejski bank N26, który prowadzi działalność w kilkunastu krajach UE. Od Niemiec wreszcie zagraniczną ekspansję chciałby zacząć mBank, o którego strategii wyjścia za granicę pisaliśmy w „PB” kilka dni temu.

— Dzięki takim graczom rośnie świadomość klientów. Kiedy powstały mBank i Inteligo, nie były dla siebie konkurentami, bo rynek był tak ogromny, że raczej chodziło o edukowanie klientów niż podbieranie ich sobie. Teraz jest podobnie. Moment na wejście wydaje się lepszy niż dwa lata temu — mówi nasz rozmówca.

Mobilny bank z pudełka

Na technologicznym zapleczu Golden Sand Banku stanęły firmy IBM i Asseco. Będą też wspierać technicznie wprowadzenie w pełni mobilnego banku na rynek niemiecki, co potwierdza Zbigniew Pomianek, wiceprezes Asseco Poland. Platforma będzie bazować na centralnym systemie Asseco care banking, rozwiązaniu IBM bank-in-a-box oraz aplikacjach udostępnianych w modelu SaaS (oprogramowanie jako usługa) tejże firmy.

Udostępniane w chmurze „pudełko” IBM pozwala przedsiębiorcom uzyskać technologiczną gotowość do uruchomienia banku w pół roku, zmniejsza także koszty inwestycyjne, redukując tym samym finansową barierę wprowadzania projektów fintechowych na rynek. Zapewnia ono możliwość obsługi rozliczeń SWIFT i SEPA-SCT, administrowania umowami obejmującymi rachunki bieżące, karty kredytowe i debetowe.

— Rozwiązanie opracował polski oddział IBM. Korzysta ono z mocy obliczeniowej centrów danych, m.in. w Błoniu koło Warszawy, i jest udostępniane w chmurze obliczeniowej. Usługa została przygotowana z myślą także o innych branżach. Rozmawialiśmy już z m.in. z firmami ubezpieczeniowymi — ujawnia Artur Wróblewski, lider zespołu global technology services w IBM Polska. Przedstawiciele Asseco zaznaczają natomiast, że zaangażowanie w projekt Golden Sand Banku jest dużym krokiem w ekspansji zagranicznej ich firmy. Udział sektora bankowości i finansów w całościowych przychodach grupy w 2017 r. wyniósł 39 proc. (z 8,7 mld zł pro forma) i jest jednym z kluczowych.

— Nasze autorskie systemy wdrażamy już m.in. w Polsce, Austrii, Czechach, Gruzji, Nigerii i Wietnamie — wymienia Zbigniew Pomianek.

W naszym kraju Asseco obsługuje m.in. PKO BP, Deutsche Bank, Reiffesena, BOŚ, Getin, Bank Pocztowy, Eurobank, Nest Bank i ponad 300 banków spółdzielczych, a eksportowo — np. Orient Bank w Wietnamie czy Sbierbank w Austrii.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg, Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Golden Sand Bank gotów do startu