W ubiegłym tygodniu informowaliśmy, że analitycy pracujący pierwszy rok w Goldman Sachs głośno zaczęli wyrażać niezadowolenie z długich godzin pracy. Wskazywali, że przepracowują w tygodniu nawet 105 godzin. Domagali się wprowadzenia ich ograniczenia do 80 godzin ostrzegając, że mogą odejść.
Skargi młodych analityków dotarły do prezesa Davida Solomona. W poniedziałek zapowiedział, że bank będzie starał się zapewnić im wolne soboty według obowiązującej reguły, zakazującej pracy od 21:00 w piątek do 9:00 rano w niedzielę. Zasugerował także przesunięcie niektórych pracowników z innych działów do wsparcia komórki bankowości inwestycyjnej.
Goldman Sachs powtórzył, że rozumie wzrost presji, której pracownicy doświadczają w okresie pandemii, a także zwiększonego popytu na usługi w związku z boomem tzw. spółek w ciemno.

- W świecie pracy zdalnej jest wrażenie jakbyśmy musieli być w kontakcie przez 24 godziny i 7 dni w tygodniu – powiedział Solomon. – Udzielimy wam wsparcia i rady. To nie jest łatwe, ale pracujemy ciężko, aby było lepiej – dodał.
