Goldman Sachs ostrzega przed zmianami w OFE

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 29-01-2014, 14:49

Przejęcie aktywów emerytalnych to na dłuższą metę ryzykowna zabawa. Globalne wstrząsy będą dla Polski jeszcze groźniejsze.

Już w przyszłym tygodniu, 3 lutego, dokonają się najważniejsze zmiany reformy systemu emerytalnego. Rząd przejmie 51,5 proc. aktywów posiadanych przez OFE (obligacje warte około 120 mld zł). Jak twierdzi Goldman Sachs (GS), reforma ta w krótkim terminie będzie miała pozytywny wpływ na polską gospodarkę, bo rząd nie będzie musiał przejmować się ustawowymi limitami zadłużenia i będzie mógł zwiększać wydatki. Ale operacja ta rodzi jednak też ryzyka.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

Po pierwsze, nie wiadomo, jak rząd wykorzysta uzyskane oszczędności. Może je wydać na inwestycje, ale może je też zmarnować. Ponadto, demontaż OFE sprawi, że Polska na rynkach finansowych będzie bardziej narażona na wstrząsy. Umorzenie obligacji posiadanych przez OFE sprawi, że nagle skokowo wzrośnie udział inwestorów zagranicznych w długu publicznym, a ci już teraz są głównym wierzycielem Polski. Obecnie posiadają 33 proc. naszych obligacji, a na koniec 2014 r. będzie – według prognoz GS – 42 proc.

- Reforma wyeliminuje głównego krajowego posiadacza polskich obligacji, jakim są OFE. Może to prowadzić do zmniejszenia płynności na rynku oraz sprawić, że wyceny polskich papierów skarbowych oraz złotego będą bardziej wrażliwe na nastroje na globalnych rynkach finansowych – zaznacza Magdalena Polan, ekonomistka Goldman Sachs.

W razie paniki zagraniczni inwestorzy są zwykle bardziej skłonni do ucieczki niż krajowi, Przypomnijmy, kiedy we wrześniu 2008 r. upadał bank Lehman Brothers, zagraniczni inwestorzy stanowili zaledwie 13 proc. posiadaczy polskiego długu, a i tak odpływ kapitału z Polski spowodował silną przecenę naszych obligacji (rentowności 10-letnich skoczyły w dwa tygodnie z 5,8 do 7,5 proc.). Gwałtownie osłabł też złoty.

- Jeśli weźmiemy pod uwagę, że stopy procentowe w USA będą rosły, a popyt na aktywa rynków wschodzących będzie spadał, widać, że zmiany w OFE mogą wywierać dodatkową presję na wzrost rentowności polskich obligacji – twierdzi Magdalena Polan.
Ponadto, GS prognozuje, że w dłuższym terminie zmiany w OFE uderzą w GPW.

- Początkowo giełda może nawet zyskiwać na reformie, bo wprowadzone będą limity minimalnych inwestycji w akcje. Jednak w dłuższym terminie spadek napływu kapitału do OFE oraz umożliwienie funduszom nabywania akcji zagranicznych sprawi, że zakupy dokonywane przez OFE na warszawskiej giełdzie będą się zmniejszać – ostrzega Magdalena Polan.

Jak twierdzi, obecność OFE na GPW dotąd stabilizowała rynek – stały napływ oszczędności obywateli (choć przymusowych) zmniejszał wahania i łagodził zewnętrzne turbulencje.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane