Ropa WTI notowana jest w czwartek rano po 99,11 USD i drożeje o 0,6 proc. We wtorek jej kurs spadł z powodu obawy recesji aż o 8,5 proc. i zszedł poniżej 100 USD po raz pierwszy od kwietnia. W środę na zamknięciu sesji na NYMEX notowano ją po 98,53 USD, najmniej od prawie trzech miesięcy. Była ponad 20 proc. poniżej ostatniego szczytu, co oznacza techniczny rynek niedźwiedzia.
Analitycy Goldman Sachs uważają, że rynek „przestrzelił” z przeceną ropy, bo „spadające zapasy zbliżają się do krytycznego poziomu”.
- Postrzegamy ten ruch jako napędzany głównie strachem przed zbliżającą się recesją, w sytuacji niskiej płynności handlu oraz czynników technicznych wzmacniających przecenę – głosi raport banku.
Goldman Sachs nie jest także przekonany co do skali zagrożenia wynikającego ze spowolnienia gospodarki.
- Globalna gospodarka nadal rośnie, a popyt na ropę w tym roku powinien się zwiększyć wyraźnie mocniej niż PKB, wspierany przez popandemiczne ożywienie w Azji-Pacyfiku a także wznowienie podróży międzynarodowych – przekonują analitycy.
W czwartek rano ropa WTI z sierpniowych kontraktów drożeje o 0,6 proc. do 99,11 USD. Kurs ropy Brent z wrześniowych kontraktów idzie w górę o 0,6 proc. do 101,26 USD.
