Analitycy banku są przekonani, że indeks może jeszcze nieco zyskać zanim ustabilizuje się na kolejnych 12 miesięcy. Strateg David Kostin i jego zespół uważają, że indeks wzrośnie do pułapu 2150 w ciągu kolejnych kilku miesięcy, czyli o jakichś 1 proc., zanim dojdzie do nieznacznej korekty i stabilizacji w okolicach 2100 pkt., co ma nastąpić pod koniec roku.
W obliczu malejących zysków, inwestorzy mogą liczyć głównie na dywidendy. Według prognoz Goldman Sachs wzrost zysku z inwestycji giełdowych na koniec roku będzie na poziomie 2 proc. i będzie pochodził wyłącznie z dywidendy, które w ciągu najbliższych 10 lat mają stanowić 46 proc. zysków rynkowych. Dla porównania w czasie rynku byka, wzrost cen odpowiadał za 80 proc. zysków. Od niżu z marca 2009 r. wzrosły one w przypadku S&P 500 o 220 proc.
