Golem chce zostać Uberem od mocy

Polski start-up po cichu zebrał niemal 40 mln zł. Jego system ma zrewolucjonizować rynek chmur obliczeniowych

„Golem XIV” Stanisława Lema, czyli wykłady superkomputera, z inteligencją daleko przebijającą ludzkie możliwości. Science fiction? Grupa polskich informatyków zebrała właśnie finansowanie na projekt Golem, który jak sami przekonują, ma być „globalnym superkomputerem”. Co więcej, zbiórka odbyła się w iście lemowskiej narracji — trwała 19 minut przy wykorzystaniu crowdfundingu i technologii blockchain znanej np. z bitcoina. Finansujący płacili ethereum, wschodzącą gwiazdą kryptowalut. Brzmi abstrakcyjnie i zawile? Skala finansowania Golema jest jak najbardziej konkretna: 8,6 mln USD.

Zobacz więcej

PODSTAWY REWOLUCJI: Julian Zawistowski, prezes Imappu i współtwórca projektu Golem, zapewnia, że po sukcesie akcji crowdfundingowej spółka ma finansowanie na kolejne fazy budowania platformy z ambicjami zrewolucjonizowania rynku usług w chmurze komputerowej. Marek Wiśniewski

Idea i Amazon

Uber dla komputerów — tak w skrócie można określić pomysł polskich start-upowców wywodzących się ze spółki Imapp, dotychczas pracującej głównie na zlecenie innych, tworzącej m.in. oprogramowanie do analizy danych. Teraz spółka kierowana przez Juliana Zawistowskiego stworzyła projekt, który zamierza rozwijać co najmniej przez najbliższe 4 lata. Siedzimy na 13. piętrze PRL-owskiego bloku na Mokotowie. Cały poziom został zamieniony w siedzibę Imappu, z którego wywodzą się twórcy Golema. Na Mokotowie nie ma bajerów, wodotrysków, miękkich kanap. Jest szarawy tynk na ścianach, wąska kuchenka i miarowy stukot klawiatury.

— Kilka kwartałów temu zaczęliśmy rozwijać pomysł, który w świecie idei nie jest nowością. Chodzi o rozproszone sieci komputerowe. Golem ma pozwalać użytkownikom internetu na łatwe kupowanie lub sprzedawanie mocy obliczeniowej komputerów. Chodzi zarówno o indywidualne maszyny, jak i centra danych. Kiedyś były idee, teraz jest technologia pozwalająca je realizować. To projekt globalny, dlatego niespecjalnie szukamy rozgłosu w Polsce — podkreśla Julian Zawistowski. Na dziś to giganci, tacy jak Amazon, Google czy IBM, zarabiają krocie na obsłudze biznesów wymagających większej mocy obliczeniowej, a niezamierzających stawiać własnej, ryzykownej i drogiej w utrzymaniu infrastruktury komputerowej.

Wyobraźnia i zysk

Golem, korzystając z zalet kryptowalut, idzie krok dalej od Amazona i reszty: stawia platformę transakcyjną pozwalającą każdemu sprzedawać lub kupować moc obliczeniową z wszelkiego rodzaju źródeł. Niczym prąd w nowych modelach sieci energetycznych.

— Obecnie rynek mocy obliczeniowych jest mało konkurencyjny, zarządzają nim duzi gracze. My tworzymy tu konkurencję niemal doskonałą, żywy rynek. To ma być standard handlu na rynku mocy komputerowych — ocenia prezes Imappa. Wersja alpha Golema już działa. W kolejnych kwartałach do sieci trafią kolejne wersje platformy, umożliwiające początkowo np. renderowanie (tworzenie zaawansowanych grafik) za pomocą rozproszonej mocy. Dzięki konkurencyjności na Golemie stawki mają być wyraźnie niższe niż w przypadku klasycznych chmur obliczeniowych. Co ciekawe, twórcy rozwiązania nie zarobią na udostępnianiu samej platformy. Będzie ona działała w środowisku kryptowaluty ethereum, a inwestorzy w Golemie w zamian za swój wkład pieniężny otrzymali tokeny. Ich wartość powiązana jest z obrotami w sieci Golem — będą one używane do transakcji. Na czym zaś zarabiać będą twórcy Golema?

— W grę wchodzą wszystkie usługi towarzyszące sieci, jak integracje oprogramowania, certyfikacja — działania niezbędne, by w sieci działało jak najwięcej przydatnego oprogramowania. Tu jednak dopiero wyobraźnia użytkowników będzie pisać scenariusze — przyznaje Julian Zawistowski.

OKIEM EKSPERTA
Ekosystem dla spekulantów

PROF. ANETA HRYCKIEWICZ, Akademia Leona Koźmińskiego

Nie wydaje mi się, aby finansowanie przez platformy kryptowalutowe było alternatywą dla inwestorów profesjonalnych. To, co obecnie obserwujemy na rynku ICO (Initial Coin Offering), jest jedną wielką spekulacją. Obecni tam inwestorzy to ci, którzy raczej spekulują, niż inwestują, są w stanie ponosić bardzo wysokie ryzyko — można powiedzieć, że wręcz go szukają. Jest to rynek w dużej mierze anonimowy, nieuregulowany. Bardzo ciężko jest odróżnić, które transakcje są uczciwe, a które wyłącznie wydmuszką pozwalającą pojedynczym osobom na oszukanie innych i wzbogacenie się. Do tego regulatorzy rynku oraz rządy będą utrudniały rozwój tych walut ze względu na potencjalne ryzyko dla sektora finansowego, którego de facto nie mogą kontrolować.

OKIEM EKSPERTA
Merytokracja kontra Amazon

KRZYSZTOF KOWALCZYK, partner zarządzający funduszu HardGamma Ventures

Pomysł Golema ma biznesowy sens o tyle, że wynajmowanie mocy obliczeniowej w chmurze to szeroki i rosnący rynek. Pytanie, czy polskie rozwiązanie będzie na tyle atrakcyjne, by zachęcić do płacenia za nie firmy i ludzi zakorzenionych w rozwiązaniach np. Amazona czy IBM. Wierzę, że Golem pod kątem liczby komputerów włączonych do sieci obliczeniowej może stać się Uberem usług w chmurze. Tę wiarę podzielają też twórcy skupieni wokół projektu Ethereum — jego sukces to nie spekulacja, a zasługa merytokracji informatycznej, fascynatów rozwoju fintechu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Golem chce zostać Uberem od mocy