Page zasugerował, że Google powinien zatrudnić milion inżynierów. Od momentu przejęcia koncernu w kwietniu 2011 r. King rzucił wyzwanie platformie Facebook, przebojem wdzierając się na rynek portali społecznościowych. Następnie za 12,5 mld USD kupił producenta urządzeń mobilnych – Motorola. Wszystko to w przeciągu zaledwie 5 miesięcy.
Odliczając wydatki związane z przejęciem Motoroli, Google ma kufry wypełnione 25 mld USD w gotówce, a w ostatnim kwartale wypracował blisko 2, 6 mld USD zysku.
Z takim kapitałem Google może wyruszyć na zakupy, nie obawiając się, że limit na karcie szybko się wyczerpie.
Potencjalną listę zakupów otwiera serwis wideo Hulu, na który Google ostrzy zęby od lipca tego roku.
Wysoko na liście priorytetów Kinga jest także portal OpenTable, który umożliwia wyszukiwanie wolnych miejsc w restauracjach.
Angry Birds lub Big Fish, producenci gier, którzy mogliby stworzyć aplikacje dostępne wyłącznie na platformach wspomaganych przez Google są także w kręgu zainteresowań koncernu.
Google na początku tego roku zakupił za 700 mln USD serwis agencji informacyjnej dla podróżników ITA, dlatego można spodziewać się, że w niedługim czasie koncern pokusi się o serwis z konkurencyjnymi ofertami podróży. Travelzoo z 24 mln użytkowników jest idealnym kandydatem.
Zainteresowanie platformą Google+, pomimo znakomitego debiutu, osłabiło się i jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie, to koncern prawdopodobnie zarzuci sieci na serwis mikro-blogowy Twitter.
Dodatkowo w krajobraz Google pięknie wkomponowałby się producent procesorów NVIDIA, a 8 mld USD, na które wyceniona jest firma, zapewne nie stanowiłoby problemu.
