Google ma funkcję pomagającą obejść cenzurę w Chinach

DI, PAP
opublikowano: 01-06-2012, 11:30

Koncern Google poinformował, że w jego wyszukiwarce internetowej pojawiła się nowa funkcja dla chińskich użytkowników, sugerująca alternatywę dla terminów wyszukiwania, które mogą kierować do ocenzurowanych stron i spodowować przerwanie połączenia.

W komunikacie wydanym w czwartek wieczorem nie wspomniano o cenzurze internetu stosowanej przez władze Chin. Agencja Associated Press zauważa jednak, że zaledwie kilka tygodni wcześniej cenzurę zaostrzono po ujawnieniu skandalu z udziałem wysoko postawionego dygnitarza partii komunistycznej.

W 2010 roku Google zamknął swój główny oddział w Chinach na skutek coraz silniejszych nacisków władz, które domagały się daleko idącej współpracy w kwestii kontrolowania internetowych treści. Obecnie Google prowadzi działalność w Chinach kontynentalnych z Hongkongu, który cieszy się większą autonomią niż reszta kraju. Połączenie zrywa się jednak, jeśli słowa-klucze wpisywane w wyszukiwarkę uznawane są za politycznie drażliwe.

Nowa funkcja ostrzega użytkownika, że użyty termin "może spowodować czasowe zerwanie połączenia z Google" i sugeruje "bezpieczniejszą" alternatywę.

Oficjalnie Google uzasadnia wprowadzenie nowej funkcji utrudnionym wyszukiwaniem nawet neutralnych treści. Jako przykład podano znak "jiang", który po chińsku tłumaczy się jako "rzeka", ale może się też odnosić do byłego prezydenta Chin Jianga Zemina.

Google to druga co do popularności wyszukiwarka w Chinach. Kraj ten ma największą na świecie populację internautów liczącą 513 mln osób. W Chinach mieszka ponad 1,3 mld ludzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu