Danych, które czarno na białym potwierdzają wzrost ich popularności, dostarczył Google. Internetowy gigant sprawdził, jak w czasie pandemii wzrosła popularność tras rowerowych w usłudze Map i przygotował ranking krajów, w których od lutego 2020 r., czyli od początku pandemii, ich wykorzystanie w usłudze było największe. W częstotliwości wstukiwania tras rowerowych w mapach Google’a prowadzą Niemcy, dalej są Stany Zjednoczone, Holandia, co akurat nie dziwi, Wielka Brytania, Francja, Brazylia i — na siódmym miejscu — Polska. Od lutego liczba pytań o wskazówki dojazdu dla rowerzystów w mapach Google’a wzrosła o 69 proc. i sięgnęła rekordowego poziomu w czerwcu. W niektórych krajach miłośnicy dwóch kółek rozpędzili się jednak bardziej.
W Polsce Google zanotował 280-procentowy wzrost pytań o trasę, lepsi byli tylko Finowie: 303 proc. W Kanadzie odnotowano wzrost o 248 proc., a w Norwegii o 228 proc. Interesująco wygląda także ranking miast. Warszawa ze wzrostem na poziomie 334 proc. wyprzedza nieznacznie Katowice: 325 proc., Poznań: 282 proc. i Kraków: 242 proc., ale musi uznać wyższość Helsinek: 383 proc., Ottawy: 438 proc. i absolutnego lidera — Montrealu: 456 proc. Popularność rowerowych wypadów napędza rynek serwisowy. Globalne zainteresowanie hasłem „naprawa rowerów w pobliżu” wzrosło w wyszukiwarce ponaddwukrotnie, osiągając w tym miesiącu rekord wszech czasów.
W połowie sierpnia nagraliśmy podcast PB do słuchania z wymownym tytułem „Narodowa przesiadka na rower”. Wnioski? Przybywa rowerzystów, a wraz z nimi biznesowych szans i wyzwań. Producenci zmagają się z brakiem części, samorządy — z brakiem funduszy, a cykliści — z brakiem ścieżek rowerowych. — Kross był przygotowany na pandemię produkcyjnie i magazynowo. Wiele firm rowerowych w Europie zatrzymało produkcję — u nas trwała bez przerwy. To oczywiście było bardzo ryzykowne, biorąc pod uwagę to, co się działo wtedy — w marcu, w kwietniu. Teraz łatwo powiedzieć, że to była dobra decyzja. Największy problem jest z dostawami. Mimo że byliśmy przygotowani na pandemię i wcześniej zrobiliśmy zapasy części, dzięki czemu produkcja odbywała się bez przerw, to jednak wielu dostawców azjatyckich ma problemy z ich dostarczaniem. Nie zmienia to faktu, że Kross wszedł w sezon z dużym zapasem rowerów, co pozwoliło na zaopatrzenie naszych odbiorców — mówił w podcaście Zbigniew Sosnowski, prezes Krossa, producenta rowerów.
