Google robi campus 2.0

opublikowano: 01-12-2016, 22:00

Warszawski projekt wylęgarni młodych firm technologicznych rośnie aż miło. Zatem amerykański gigant rozbudowuje swój start-up.

10x — to hasło robi w ostatnich latach karierę w strukturach Google’a. Na pierwsze urodziny warszawskiego campusu amerykański gigant robi kolejny krok w swojej tabliczce mnożenia przez dziesięć. Na dowód tego, że polski campus jest sukcesem, Google inwestuje kolejne miliony dolarów w nową, ponaddwukrotnie większą siedzibę w praskim Koneserze. Przeprowadzka późną wiosną przyszłego roku. — 170 osób zmieści się w samej kafeterii, 250 w nowej sali spotkań — zachwala Rafał Plutecki, szef campusu.

Campus Warsaw na Ząbkowskiej
Zobacz więcej

Campus Warsaw na Ząbkowskiej Marek Wiśniewski

Jednak te liczby to jedynie tło do tego, co na 2017 r. planuje Google w Polsce. Dotychczas w ośrodku Google’a pojawiało się dużo małych start-upów, często na etapie pomysłu. Teraz dołączyć ma do nich silna reprezentacja działających spółek, mających sprawdzony produkt i pierwsze przychody. Takich na progu rundy A finansowania, sięgającej w polskich realiach zwykle kilku milionów złotych.

— Takie firmy będą potrzebowały naszego wsparcia. To one mają działać globalnie w krótkim czasie, tak jak np. łódzki Feat, który właśnie wysłaliśmy do campusu w Seulu, gdzie pracują spece od rozrywki w sieci. Nasze miejsce ma być tym, w którym idzie się po 10 mln EUR przychodów za kilka lat, zamiast poprzestawaćna marzeniach o 1 mln EUR — twierdzi Rafał Plutecki.

Projekt Google’a nabiera wagi i rozpędu. W tym roku — według wyliczeń „PB” — start-upy wiążące swoją karierę z campusem zebrały około 10 mln EUR finansowania. W czteroletniej historii campusów na świecie przyciągnęły one łącznie 260 mln EUR gotówki od inwestorów.

— W tym roku mamy dwa projekty, które dostały po 8 mln zł finansowania. Z czego założyciel jednego z nich po prostu rok temu stanął w naszych progach z dobrym pomysłem w głowie — podkreśla Rafał Plutecki.

Na dziś w campusie bezpłatne członkostwo wyrobiło sobie 8 tys. osób z 28 krajów, z czego 2 tys. pracuje w start-upach. Łącznie uczestniczyli oni w niemal 800 wydarzeniach na Pradze, z czego połowę zorganizowali sami. Takimi wynikami nie może pochwalić się żadna przestrzeń coworkingowa nad Wisłą.

Ambicje Google’a nie ograniczają się jednak do przestrzeni między Odrą a Bugiem. Lada miesiąc rusza campus w Berlinie, ale to warszawski ma nadawać ton w regionie — od Grecji i Bułgarii po Estonię. Już teraz, według szacunków „PB”, rynkowa wycena start-upów z orbity warszawskiego campusu to ponad 50 mln EUR. Potencjał? Daleko wyżej.

— Jeśli zsumujemy liczbę absolwentów-inżynierów w Polsce, na Ukrainie, Słowacji i w Czechach, to okaże się, że jest ona na poziomie wyników z USA. Do tego polscy informatycy mają talent i jakość, uważani są za top 3 w skali globalnej. Chcemy to wykorzystać — twierdzi szef campusu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu