Google świętuje piąte giełdowe urodziny

MD,NYT.COM
opublikowano: 2009-08-21 00:00

Pięć lat temu na amerykańskim Nasdaq zadebiutowało Google. Ówczesną wycenę właściciela najpopularniejszej na świecie wyszukiwarki internetowej uznano za zbyt wysoką. Obecnie, mimo kryzysu, jest pięciokrotnie wyższa.

Sprzedaż akcji Google pięć lat temu nie przebiegła gładko. Eksperci z Krzemowej Doliny twierdzili, że wokół spółki jest zbyt dużo hałasu i nie jest ona wcale tyle warta, na ile się ją wycenia.

— Nie kupuję. Doświadczenie mówi, że na debiucie zarabia niewielu. Wątpliwe jest, aby cena istotnie wzrosła w bliskiej przyszłości, a nawet w dalekiej — mówił wówczas Stephen Wozniak, współzałożyciel Apple.

Google zdecydowało się na nietypową ofertę, na zasadzie aukcji holenderskiej, gdzie cena w licytacji jest stopniowo obniżana. I tak ostatecznie, niemal w ostatnim momencie, obniżono ją do 85 USD. Dało to wycenę rynkową 27 mld USD. Wywołało to opinie, że będzie to spektakularna klęska, na miarę szaleństwa dotkomów pod koniec lat 90.

Po debiucie kurs Google ostro ruszył w górę, dzięki czemu około 1000 jej pracowników zostało z automatu milionerami. Od tego czasu ich liczba znacznie wzrosła. Akcje Google osiągnęły 7 listopada 2007 roku najwyższą wartość. Kurs doszedł do 747 USD, co dawało 879-procentowy wzrost wobec ceny z IPO. W grudniu 2007 r. rozpoczęła się w USA recesja. Akcje spółki staniały w rok o 500 USD, ale wciąż były znacznie droższe niż w momencie debiutu. W środę na zamknięciu notowano je po 444 USD, co oznacza iż wartość rynkowa spółki przekracza 140 mld USD, a pakiety akcji, które mają wciąż założyciele Google: Sergey Brin i Larry Page, są warte ponad 12 mld USD.

— Możemy już nie zobaczyć tworzenia się bogactwa sięgającego 150 mld USD. Takie rzeczy nie zdarzają się często — skomentował niedawno w CNBC historię Google Jordan Rohan, prezes Clear Meadow Partners.