Polska jest jednym z ośmiu krajów, którym Google dał ostatnio możliwość korzystania z tzw. reklamy z listą produktów, umożliwiającej prezentowanie oferty bezpośrednio w wynikach wyszukiwania, ściśle dopasowanej do zapytań klientów.
![Piotr Zalewski z Google’a tłumaczy, że nowy — dla polskich użytkowników — format reklamowy można zakupić poprzez samoobsługowy system AdWords. Jest on dostępny dla wszystkich sklepów internetowych — zarówno mikro-, małych jak i średnich oraz dużych firm. [FOT. WM]
Piotr Zalewski z Google’a tłumaczy, że nowy — dla polskich użytkowników — format reklamowy można zakupić poprzez samoobsługowy system AdWords. Jest on dostępny dla wszystkich sklepów internetowych — zarówno mikro-, małych jak i średnich oraz dużych firm. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/8d9e1a60-0650-4ec2-97db-c6acb0d3428d/dd8e0156-bc56-52cf-8e8e-6a05426e6f2f_w_830.jpg)
— Reklamy z listą produktów odpowiadają na potrzeby użytkowników, są dobrze dopasowane i zawierają bogate informacje na temat produktów — takie jak zdjęcie, cena i nazwa sprzedawcy — wewnątrz reklamy — tłumaczy Piotr Zalewski z Google’a.
To narzędzie różni się znacznie od tekstowych reklam AdWords.
— System PLA [Product Listing Ads — red.] wykorzystuje technologię wyciągającą ze sklepu dane o produktach. To od tych danych zależy, czy użytkownikowi wyświetli się reklama. Podobnie jak w Google AdWords, rozliczanie odbywa się na podstawie kliknięć. Reklamodawca płaci więc tylko za efekty — przekierowanie przez Google’a potencjalnego klienta do sklepu — wyjaśnia Michał Kreczmar, dyrektor zarządzający iProspect Polska, firmy specjalizującej się w reklamie efektywnościowej, która prowadzi kampanie PLA na Zachodzie.
Inni już przetestowali
Ten nowy dla polskich użytkowników format reklamowy działa poza naszym krajem już od dłuższego czasu. Powstał z myślą o sklepach internetowych, ale korzystają z niego również porównywarki cen, umożliwiające sprzedaż w ramach swojego serwisu.
Można zakupić go poprzez samoobsługowy system AdWords, jest dostępny dla wszystkich e-sklepów — mikro-, małych, średnich i dużych firm. Google — aby zacząć korzystać z reklam z listą produktów, należy mieć konto AdWords i konto Centrum Sprzedawcy. Następnie trzeba je połączyć. Konto Centrum Sprzedawcy pozwala zarządzać informacjami o produktach, a konto AdWords — reklamami i kampaniami.
Firma— reklamodawca powinna przygotować też bazę danych produktów w określonej strukturze z informacjami, takimi jak cena i zdjęcie produktu. W ten sposób przedsiębiorcy mogą zaprezentować potencjalnym klientom oferowane przez siebie produkty, zanim ci odwiedzą jego stronę czy sklep internetowy.
— Reklamy tego typu upraszczają zatem proces zakupowy — klient od razu widzi poszukiwane produkty oraz ich cenę. Ułatwia to podjęcie decyzji o zakupie, a tym samym sprawia, że klient, który szybko znajdzie produkt poprzez PLA, nie będzie kontynuował poszukiwań w innych sklepach internetowych — mówi Michał Kreczmar. W jego ocenie, osoby znające Google AdWords nie powinny mieć trudności w zrozumieniu nowego narzędzia.
— Ograniczenia PLA to konieczność dopasowania plików z bazą produktów do wymogów Google’a — musi być w odpowiednim formacie (XML), zawierać informacje o wszystkich cechach produktów (np. kolory), a zdjęcia powinny mieć białe tło i określone proporcje. Dla wielu sklepów może to oznaczać konieczność ręcznego uzupełniania bazy produktów i cykliczne sprawdzanie jej aktualności — dodaje Michał Kreczmar.
Przygotowanie to podstawa
Uruchomienie kampanii, wykorzystującej reklamy z listą produktów, należy poprzedzić analizą własnej oferty i określeniem celów oraz sposobów ich mierzenia. Przedsiębiorca powinien zastanowić się nad tym m.in., które produkty chce reklamować i czy marża na tych produktach gwarantuje mu zysk po odjęciu kosztów reklamy. Planując kampanię, należy skoncentrować się na treści, na której w stu procentach opiera się to rozwiązanie.
— Z doświadczeń iProspect na rynkach, gdzie PLA są dostępne od dłuższego czasu, wynika, że tytuły i opisy produktów mają największe znaczenie dla algorytmów Google’a, decydujących o wyświetlaniu ofert sklepów. Zainwestowanie czasu w najbardziej odpowiednie opisy zapewnia najwięcej korzyści i ułatwia dalsze skalowanie kampanii. Testowaliśmy wiele rozwiązań, ale to właśnie dbałość o treści okazywała się najefektywniejszą strategią — mówi Michał Kreczmar.