Smartfon jest jednym z najważniejszych i najbardziej intymnych przedmiotów w naszym życiu. Mimo to większość z nas ma bardzo mało do powiedzenia w kwestii wykonania i wyglądu urządzenia — czytamy na stronie internetowej Project Ara.

Google chce to zmienić, a rozwijany przez internetowy koncern projekt Ara jest odważną próbą zrewolucjonizowania rynku urządzeń mobilnych. Smartfony Ara będą działały na zmodyfikowanej wersji najnowszego mobilnego systemu Google Android L. Jego dostosowaniem zajmuje się organizacja Linaro, specjalizująca się w wolnym oprogramowaniu. Członkami Linaro są m.in. LG, Broadcom, Fujitsu, Qualcomm i ZTE.
Każdy z modułów, oprócz procesora i ekranu, będzie można wymienić, więc jeśli na rynku pojawi się dokładniejszy aparat, to nic nie stanie na przeszkodzie, by wstawić go do konstrukcji starszego modelu telefonu. Pierwszy funkcjonalny „smartofon z klocków” zostanie pokazany podczas drugiej konferencji dla deweloperów Ara w grudniu.
Serwis TechRadar podał, że budowa modułów ma być na tyle prosta, że każdy użytkownik po jego zakupieniu w internetowym sklepie Play będzie w stanie zamontować więcej pamięci RAM lub dokładniejszy aparat. Telefony pojawią się trzech rozmiarach. Najmniejszy będzie wielkości kultowej Nokii 3310.
Średni będzie miał ekran o przekątnej około 5 cali, a największy ma mieć rozmiar typowego phabletu — tak określane są urządzenia, które pod względem wielkości sytuowane są pomiędzy smartfonami a tabletami. AndroidPolice, blog dla fanów i użytkowników systemu Google, informował, że każda z ramek ma kosztować około 15 USD. Będzie to jedyny element wyprodukowany przez Google’a, gdyż podzespołami zajmą się partnerzy Project Ara. Google zasmakował w modułowych konstrukcjach nie tylko w przypadku smartfonów.
Dziennik „The Wall Street Journal” na początku października doniósł, że Google X, czyli komórka odpowiedzialna za najbardziej innowacyjne projekty, takie jak autonomiczne auta, pracuje nad systemem łączenia mniejszych ekranów w gigantyczne wyświetlacze. Mogłyby one przybierać różne kształty i być tak proste w obsłudze jak klocki lego.
