Czytasz dzięki

Góra należnego podatku VAT rośnie

Firmy nie zapłaciły blisko 35 mld zł VAT — wyliczył fiskus. Odzyskanie tych pieniędzy będzie trudne, a część została naliczona niesłusznie — uważają eksperci

W ciągu ostatnich lat administracja skarbowa podjęła wysiłek na rzecz odzyskania miliardów złotych, które co roku publiczna kasa traci przez podatkowych oszustów. Statystyki świadczą, że fiskus udaremnia coraz więcej wyłudzeń, ale też coraz bardziej rosną pozostałe do zapłaty należności. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że na koniec ubiegłego roku zwiększyły się o blisko 60 proc. r/r i sięgnęły aż 35 mld zł.

— Liczby nie napawają optymizmem. Wyraźnie pokazują jedną z głównych bolączek fiskusa, jaką jest ograniczona skuteczność egzekucji zobowiązań podatkowych — komentuje Maciej Kacymirow, doradca podatkowy w kancelarii Greenberg Traurig Grzesiak, ale podkreśla, że statystyka to też dowód poważnego podejścia służb podatkowych do zasypywania luki w VAT.

Stracone na zawsze?

Rosnące kwoty należności to efekt wydanych już przez kontrolerów i dyrektorów urzędów skarbowych decyzji na podstawie art. 108 ustawy o VAT. — To artykuł, który mówi, że jeśli wystawię fakturę, muszę od niej zapłacić VAT, nawet gdy transakcja nie nastąpiła. Przepis dotyczy więc tzw. pustych faktur — wyjaśnia Radosław Piekarz, doradca podatkowy i partner w kancelarii A&RT.Wartość takich ustaleń narosła już do kwot, których odzyskanie zasypałoby ponad połowę dziury budżetowej albo sfinansowało półtora roku programu 500+.

— Niestety, to wcale nie oznacza, że takie kwoty trafią do budżetu. W znacznej części te decyzje wysyłane są do podmiotów, które już przestały istnieć. Jeżeli w tzw. międzyczasie fiskus nie podjął działań mających na celu zabezpieczenie zobowiązania podatkowego na majątku takiego podmiotu, to realne szanse na wyegzekwowanie tych kwot są niewielkie, jeżeli w ogóle — przyznaje Tomasz Rolewicz, starszy menedżer w dziale doradztwa podatkowego EY.

Świadczą o tym statystyki kontroli skarbowej, która w 2016 r. dokonała ustaleń należnego VAT na poziomie blisko 22 mld zł — o jedną piątą więcej niż rok wcześniej, ale udaremnione zwroty podatku miały wartość zaledwie 1 mld zł. To wzrost rok do roku o ponad 500 proc., ale wciąż kropla w morzu potrzeb.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Fiskus przesadza

Zdaniem doradców podatkowych, należności rosną tak dynamicznie również dlatego, że w przypadku wykrycia karuzeli organy podatkowe zazwyczaj wydają decyzje w stosunku do wszystkich podmiotów biorących udział w łańcuchach fikcyjnych dostaw, przez co multiplikuje się wartość podatku. — Duża część tych należności pozostanie niestety wyłącznie wirtualna — budżet nigdy ich nie odzyska — przyznaje Maciej Kacymirow.

Zdaniem Radosława Piekarza, część należnego według fiskusa VAT nie powinna w ogóle wrócić do budżetu, bo skarbówka lubi nadużywać art. 108 ustawy o VAT.

— Jest to ulubiony przepis organów podatkowych. Służby przerzucają bowiem ciężar dowodu uczciwości na podatnika, a to jest działanie nielegalne. Co z tego wynika? To, że 35 mld zł ustaleń za 2016 r. jest kwotą fikcyjną i zostanie ona obniżona w drodze postępowań sądowych — podkreśla ekspert kancelarii A&RT, dodając, że w przypadku VAT fiskus przegrywa w sądach administracyjnych około 25 proc. spraw.

Nowe narzędzia

W ostatnich miesiącach w poszukiwaniu podatkowych oszustów fiskus szeroko zarzucił sieć. Jednolity plik kontrolny obejmuje coraz większą liczbę firm, pakiet paliwowy ogranicza wyłudzenia VAT i akcyzy, pojawiły się wyższe sankcje dla nieuczciwych podatników, a od dzisiaj rusza monitoring transportu, który pozwoli kontrolować przewóz towarów. Kolejne narzędzia są w drodze.

— Systemowym rozwiązaniem mogą być ostatnio dyskutowane zmiany w zakresie rozliczeń VAT — split payment, czyli system podzielonej płatności w VAT, oraz wykorzystanie podmiotów finansowych do czasowego blokowania rachunków bankowych wykorzystywanych do wyłudzeń podatku — mówi Tomasz Rolewicz.

Głębsze zajrzenie firmom w konta ma dać w tym roku około 600 mln zł, a w przyszłym ponad 1 mld zł. Największe nadzieje fiskus wiąże ze split payment. Jeśli mechanizm ruszy od początku 2018 r., to — według wyliczeń resortu finansów — może dać 5 mld zł dodatkowych wpływów z VAT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane