Gorące krzesła w PKP Cargo

opublikowano: 26-10-2017, 15:02
aktualizacja: 26-10-2017, 15:03

Maciej Libiszewski zrezygnował z funkcji prezesa, a  Arkadiusz Olewnik z funkcji członka zarządu ds. finansowych PKP Cargo, podała w czwartek wieczorem spółka.

Rada Nadzorcza podjęła uchwałę o delegowaniu Krzysztofa Mamińskiego, członka Rady, do czasowego tj. do 26 stycznia 2018 r. wykonywania czynności prezesa zarządu oraz powierzeniu mu pełnienia obowiązków prezesa zarządu PKP Cargo.

Maciej Libiszewski
Zobacz więcej

Maciej Libiszewski fot. WM, Puls Biznesu

Od marca tego roku, kiedy stery w PKP objął Krzysztof Mamiński, Maciej Libiszewski, szef PKP Cargo siedzi na gorącym krześle. Od miesięcy do „PB” docierają informacje o tym, że może stracić stanowisko m.in. dlatego, że nie jest entuzjastą pomysłu integracji zarządzania grupą PKP, przewidzianego w strategii holdingowej.

PB sygnalizował, że do zmian kadrowych może dojść już dziś. Na 18 zwołano bowiem radę nadzorczą, podczas której nastąpić mogła próba sił i Maciej Libiszewski mógł stracić stanowisko - wynika z nieoficjalnych informacji "PB".

Oficjalnym powodem miały być problemy z dostawami węgla do elektrowni. Powołano nawet specjalny zespół pod kierownictwem premier Beaty Szydło, który ma rozwiązać ten problem.

Warto podkreślić, że część węglarek PKP Cargo została za niemiecką granicą, nie mogąc wrócić do kraju po przejściu orkanu Ksawery, który szalał nad Europą na początku października. Osłabiło to potencjał taborowy firmy.

Władze Cargo były ostro krytykowane zarówno przez kolejarzy, jak i polityków partii rządzącej

- PKP Cargo brakuje nie tylko wagonów, ale także lokomotyw. Stoją – czekając na modernizację. Mamy sygnały o problemach od naszych kolegów w energetyki. Przewoźnik nie przygotował się do szczytu przewozowego – twierdzi Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych, maszynista w PKP Cargo.

Część winy za opieszałość w odnowie taboru przypisywana jest także poprzednikom, ale Leszek Miętek podkreśla, że obecny zarząd kieruje giełdową spółką już prawie dwa lata, więc miał czas wykonać niezbędne inwestycje.

– Mamy dwadzieścia do trzydziestu tysięcy wagonów, które stoją w krzakach. Trzeba szybko przywrócić je do ruchu, bo nie ma czym wywieźć węgla – powiedział w Rynku Kolejowym Bogdan Rzońca, przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury.

PKP Cargo nie skomentowały informacji o problemach z dostawami węgla i ich wpływem na ewentualne roszady kadrowe. Obiecywały przesłanie dziś informacji, ale ostatecznie wycofały się z pomysłu. Wcześniej jednak Maciej Libiszewski mówił „PB”, że problemy z dostawami towarów koleją wynikają z zatorów na sieci, spowodowanych modernizacją i wyłączeniem z eksploatacji kilku odcinków linii z ruchu (na przykład ze stolicy do Poznania i Lublina) oraz konieczności korzystania z objazdów. Zapewniał, że PKP Cargo starają się rozładować korek. Podczas jednej z konferencji prasowych Maciej Libiszewski powiedział też, że zwiększenie liczby wagonów nie rozwiązuje problemu, wręcz przeciwnie może jeszcze bardziej zwiększyć korek na torach objazdowych.

- Dorabia się do ideologię, że trasy nie są dostępne, a to nieprawda. Organizacja pod nazwą Cargo musi być lepiej zarządzana – stwierdził natomiast Bogdan Rzońca.

W sierpniu z zarządu PKP Cargo odwołano Jarosława Klasę, jednego z bliskich współpracowników Macieja Libiszewskiego. „PB” pisał wówczas,  że to pierwszy krok do osłabienia pozycji szefa giełdowej spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gorące krzesła w PKP Cargo