Czytasz dzięki

Gorączka termowizji

opublikowano: 12-05-2020, 22:00

Galerie handlowe uniknęły obowiązku montowania kamer do pomiaru temperatury, wydatku za 0,5 mld zł. Dostawcy liczą, że zrobią to po dobroci

Filmy z Chin, w których zamontowane w miejscach publicznych kamery termowizyjne wychwytują zarażonych koronawirusem, zawładnęły wyobraźnią dostawców. Szybkie wykrywanie podwyższonej temperatury ciała, jednego z trzech głównych symptomów choroby, było brane pod uwagę przy projektowaniu wytycznych dla powracających do życia galerii handlowych. Skreślono je z listy niemal w ostatniej chwili. Radosław Knap, dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych (PRCH), uważa to za wielki sukces.

Cyfrowe oko kamery termowizyjnej znajdzie w tłumie osoby,
które nie powinny przebywać w miejscu publicznym, a cały system usprawni
zarządzanie ruchem — zachwalają dostawcy. Galerie cieszą się jednak, że montaż kosztownych
urządzeń nie jest obowiązkowy.
Zobacz więcej

DWA PUNKTY WIDZENIA:

Cyfrowe oko kamery termowizyjnej znajdzie w tłumie osoby, które nie powinny przebywać w miejscu publicznym, a cały system usprawni zarządzanie ruchem — zachwalają dostawcy. Galerie cieszą się jednak, że montaż kosztownych urządzeń nie jest obowiązkowy. Fot. Bloomberg

— Kamery nie wyłapią osób zarażonych niemających objawów, przyłbice i okulary mogą powodować błędne odczyty, a wdrożenie byłoby kosztowne i czasochłonne — mówi Radosław Knap.

Zdaniem PRCH przymus stosowania kamer z termowizją mógłby kosztować branżę nawet pół miliarda złotych.

Dobrowolny boom

Kosztowny obowiązek dla jednych byłby gratką dla innych. Dostawcy sprzętu nie tracą nadziei — mimo braku przymusu dla galerii promują swoje urządzenia. Firma Fire Max próbuje zawojować rynek niską ceną i szybką instalacją.

— Rozstawienie w dowolnym miejscu i uruchomienie dwóch kamer — termowizyjnej i wideo — oraz sprzężonego z nimi komputera zajmuje poniżej 20 minut. Dotychczas podobne rozwiązania wykorzystujące kamery wideo były drogie — nawet do 100 tys. zł. My zaoferujemy sklepom zestaw za 10 tys. zł — zachwala Piotr Pajor, wiceprezes Fire Maksa.

Dotychczas firma sprzedała w Polsce 150 zestawów, liczy jednak na tysiące w miesiącach letnich. Piotr Pajor szacuje potencjał rynku na 6-10 tysięcy tego typu systemów. W kraju działa około 500 galerii. Mateusz Sepioło, dyrektor ds. rozwoju biznesu w Soliksie, twierdzi, że zainteresowanie tego rodzaju rozwiązaniami wzrosło szczególnie w przemyśle i medycynie.

— Prowadzimy również testy w kilku sieciach handlowych i spodziewamy się kolejnych realizacji. Cena wynosi od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych w zależności od konfiguracji i wielkości zamówienia, a dostawa możliwajest w ciągu kilku dni — mówi Mateusz Sepioło.

Firma M4B ma w ofercie aż cztery rodzaje urządzeń pod marką Reakton — od najprostszych i najtańszych tabletów w cenie kilku tysięcy złotych, mierzących temperaturę jednej osoby stojącej w pobliżu, po kamery rejestrujące ten parametr dla kilkunastu osób w odległości do 10 metrów (najbardziej zaawansowane kosztują po blisko 100 tys. zł).

a9c2adc0-8c30-11e9-b683-526af7764f64
Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Zainteresowanie kamerami do pomiaru temperatury jest duże. Najpierw klientami były fabryki i firmy logistyczne, dziś są nimi kopalnie, a wkrótce będą galerie handlowe. Technologia może stać się powszechna mimo braku obowiązku — mówi Jarosław Leśniewski, prezes M4B.

Monitor z termometrem

Większość dystrybutorów kusi klientów dodatkowymi możliwościami urządzeń — rejestrowaniem osób bez maseczek, rozpoznawaniem twarzy czy zarządzaniem dostępem przy bramkach. Własną technologię pomiaru temperatury opracowała firma Nanovo.

Można ją zastosować w interaktywnych monitorach, wykorzystywanych m.in. w kioskach informacyjnych w galeriach. Firma połączyła ich dotychczasowe funkcje z dozownikiem środka do dezynfekcji rąk i bezdotykowym termometrem. Zestaw ma się pojawić w sprzedaży na przełomie maja i czerwca.

— Pomiar temperatury jest komponentem zaprojektowanym przez zespół technologiczny spółki. Trwa około 2,5 sekundy — mówi Dariusz Sobczak, członek zarządu Nanovo.

OKIEM EKSPERTA

Bez podstawy prawnej

JOANNA WINTER-SZYMAŃSKA, radca prawny w kancelarii prawnej Crido Legal

Zgodnie z rządowymi wytycznymi zarządcy galerii handlowych powinni przedsięwziąć środki uniemożliwiające osobom wykazującym objawy zakażenia koronawirusem wstęp na teren obiektu. Nie opisano jednak precyzyjnie zasad przeprowadzania segregacji klientów. Dokonywanie pomiaru temperatury ciała, a później utrwalanie, przekazywanie czy gromadzenie wyników będzie stanowić przetwarzanie szczególnej kategorii danych osobowych, tzw. wrażliwych, co jest ściśle regulowane przepisami.

Poznaj program webinarium "Powierzchnie biurowe i usługowe a koronawirus - modyfikacja treści stosunku najmu", 14 maja >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane