Wszyscy deklarują, że trzeba reformować i wyprowadzić polskie górnictwo z dołka. Jednak kiedy właściciel spółek węglowych, czyli sprawujace nadzór w imieniu Skarbu Państwa Ministerstwo Gospodarki — podejmuje radykalne działania mające zmienić sytuację, są one blokowane. Związki zawodowe sterowane przez tych, którym odpowiada panujący marazm, zapowiadają zorganizowanie akcji protestacyjnych w Warszawie. Resort gospodarki tłumaczy natomiast, że wszystkiemu winni są związkowcy. Kółko się zamyka, a scenariusz od lat ten sam. Prawda jest taka, że sytuacja panująca w górnictwie odpowiada wszystkim tym, którzy zarabiają na węglu. Dopóki na biedzie kopalń będzie można sporo zyskać, dopóty znajdą się chętni zainteresowani blokowaniem radykalnych przemian.
Roczne przychody spó- łek węglowych przekraczają 20 mld zł, przy zobowiązaniach sięgających około 22 mld zł. Zestawienie tych dwóch liczb pokazuje wielkość problemu i deficytu, który trzeba w jakiś sposób załatać. Dlatego też branża była, jest i zapewne pozostanie w sferze wielkiej polityki.
Dotychczasowe programy restrukturyzacji i prywatyzacji górnictwa przypominają trochę działania pozorowane, ukierunkowane na doraźne cele. Na przykład rząd AWS sprytnie wprowadził korektę swojego programu, przesuwając czas realizacji ustawy z 2001 r. na koniec 2002 r. W praktyce oznacza to, że rząd Leszka Millera będzie odpowiadał za dzieło poprzedników, którzy najpierw zakładali, że branżę doprowadzą do rentowności w 2001 roku, a potem zmienili zadanie i przeforsowali zapis, że kopalnie mają osiągnąć dodatni wyniki na sprzedaży węgla. I tak się stało, ale jest to skutek wydatnej pomocy państwa. Budżet zasilił bowiem spółki węglowe w latach 1998-2001 gigantyczną kwotą ponad 5,7 mld zł. Wstrzymanie lub organicznie dotacji ukaże mizerię finansową górnictwa węgla kamiennego, która od lat pozostaje taka sama.
Z powodzeniem uprawiana jest propaganda sukcesu, „pojawiają się pozytywne tendencje” w naprawie branży, z tym tylko, że eksperci często powiązani są w różny sposób ze zlecającymi opracowanie takich analiz.