GÓRNICTWO: WĘGIEL TYLKO ZA GOTÓWKĘ
Ministerstwo Gospodarki podjęło kolejną próbę uporządkowania handlu
DO PRZODU: Szansa na realizację uchwały WZA pojawi się wówczas, gdy przychody spółek węglowych będą wyższe niż koszty. Niektóre spółki już wprowadzają zapisy uchwały. Bezwzględnie będzie ona respektowana od 1 października — mówi Andrzej Karbownik, prezes Państwowej Agencji Restrukturyzacji Górnictwa Węgla Kamiennego, monitorującej przebieg reformy branży. fot. Borys Skrzyński
Od 1 października 2000 roku górnictwo powinno sprzedawać węgiel tylko za gotówkę — takie zalecenie w formie uchwały WZA otrzymali prezesi spółek węglowych. Jest to kolejna próba uporządkowania handlu tym surowcem i wyeliminowania rozliczeń kompensacyjnych.
Jeszcze przed swoją dymisją Jan Szlązak, wiceminister gospodarki, przekazał prezesom spółek węglowych uchwałę WZA, czyli ministra gospodarki, w sprawie wprowadzenia nowych zasad handlu węglem na rynku krajowym.
Zapowiedź cięć
Zgodnie z dokumentem datowanym na 11 maja 2000 roku, od 1 października „spółki węglowe mają obowiązek sprzedaży węgla wyłącznie w formie pieniężnej, w obowiązujących terminach”. Chodzi głównie o to, aby do górniczej kasy wpływało jak najwięcej gotówki. Obecnie ponad 30 proc. surowca jest sprzedawane za pośrednictwem kompensat.
Na Śląsku niektóre firmy dorobiły się fortuny na handlu węglem. W wyniku stosowania kompensat (odbiorcy płacili za węgiel towarem bądź wykonaniem usługi), wydłużonych terminów płatności (nawet do kilku miesięcy), tracili producenci, czyli kopalnie. Wprowadzenie tej uchwały ma przyczynić się do poprawy płynności finansowej branży. Do końca maja zarządy spółek węglowych mają przyjąć uchwały na podstawie, których dotychczas obowiązujące umowy handlowe powinny być zweryfikowane.
Przykre doświadczenia
Według analityków rynku wprowadzenie tej uchwały może napotkać opór tych, którzy robią interesy wykorzystując kłopoty finansowe branży. Najbardziej znaną firmą „węglową” jest Agencja Handlowa Barbara Kmiecik i Spółka, która dostawała węgiel m.in. z Nadwiślańskiej Spółki Węglowej, na wydłużone terminy płatności, pośredniczyła między NSW w dostawach do Elektrowni Połaniec. Nie spłaciwszy swych zobowiązań wobec dostawców węgla spółka Kmiecik ogłosiła, że jest niewypłacalna. W wyniku postępowania układowego spółki, NSW już straciła wiele milionów złotych, a wciąż nie jest pewne, czy raty za pozostałe długi będą rzeczywiście spłacane.
Udrożnić kasę
— Celem uchwały jest udrożnienie przepływów finansowych branży. Jej zastosowanie powinno pomóc spółkom węglowym, ale czy tak się stanie na razie trudno ocenić, ponieważ jest połowa roku i wszyscy mają podpisane terminowe umowy na sprzedaż węgla, które trzeba będzie zweryfikować — wyjaśnia Tomasz Pawełczak, rzecznik prasowy Bytomskiej Spółki Węglowej.
Na koniec marca należności górnictwa, według danych Państwowej Agencji Restrukturyzacji Górnictwa, wynosiły blisko 4 mld zł, przy zobowiązaniach 20,6 mld zł. W związku z tym, że do kasy spółek węglowych mało wpływa gotówki, uzyskane ze sprzedaży węgla kopalnie przychody przeznaczają przede wszystkim na wypłaty. Pod koniec kwietnia stan zobowiązań wobec ZUS wynosił 6,3 mld zł, a nie zapłacony podatek VAT 1,6 mld zł. Kopalnie również zalegają z płatnościami wobec swoich dostawców, tymczasem po 1 października mają one regulować swoje zobowiązania wobec nich też gotówką. Uchwała WZA dopuszcza tylko w jednym przypadku rozliczenia kompensacyjne: pomiędzy elektrowniami a spółkami węglowymi, za dostarczony prąd czy surowiec do jego produkcji.