W kopalniach KGHM instalowany jest jedyny w Polsce podziemny system łączności trankingowej. Instalacja wspomoże ratowanie życia pod ziemią.
Giełdowy KGHM w tym roku miał rekordowy budżet na poprawę bezpieczeństwa w kopalniach. W ubiegłym roku wydatki na te inwestycje wyniosły prawie 21 mln zł, w tym sięgną 37 mln zł, a przyszłoroczny budżet też nie będzie mały. Zwiększenie puli wydatków na poprawę bezpieczeństwa wymusiły coraz trudniejsze warunki, w których pracują górnicy — eksploatują rudę z coraz niższych pokładów. Wielomilionowe wydatki firma poniesie, wprowadzając nowoczesny system łączności trankingowej. Opracowano go w należącej do koncernu spółce Inova-Centrum Innowacji Technicznych. System Dotra, który do tej pory testowano w Zakładach Górniczych Lubin, jest wprowadzany do pozostałych kopalń KGHM. Umożliwia on komunikowanie się w najgłębszych rejonach kopalń.
Tranking jest już znany na świecie, ale jako system łączności naziemnej. Pracownicy Inovy pierwsi w Polsce wykorzystali go do łączności pod ziemią. Połączyli kilka nowoczesnych rozwiązań i stworzyli nowatorski system. W kopalniach koncernu położono już około 40 km specjalnego kabla cieknącego, który zapewnia łączność pod ziemią. Teraz zostanie zainstalowany na ponad 100 km wyrobisk. Instalacja zastąpi tradycyjny system łączności radiowej, który nie docierał do najgłębszych miejsc kopalni.
— Chcemy zdobyć certyfikat, aby nasz system mógł być wykorzystywany w innych polskich kopalniach — mówi Ryszard Kuźmitowicz, prezes Inovy.
System Dotra będzie unowocześniany, a jego zastosowanie rozszerzane. Każdy górnik pracujący pod ziemią zostanie wyposażony w lampę z chipem. To pozwoli zlokalizować go na terenie wyrobiska.
— Naszym celem jest ciągła poprawa bezpieczeństwa pod ziemią. Będziemy inwestować, dopóki istnieje szansa na zmniejszenie wypadków. W naszych kopalniach w tym roku doszło do jednego śmiertelnego wypadku — podkreśla Stanisław Kot, wiceprezes ds. górnictwa w KGHM.
KGHM, zasłaniając się tajemnicą handlową, nie ujawnia, ile zainwestuje w nowy system łączności. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że wydatki sięgną 30 mln zł.