Gorsze dane powstrzymały byki

MWIE
opublikowano: 13-01-2011, 18:07

Czwartkowe sesje na rynkach akcji przyniosły pogorszenie nastrojów po tym, jak w środę wiele indeksów znajdowało się na dwuipółletnich maksimach.

Nie słabło jedynie tempo wzrostów w sektorze surowcowym. O niecałe 2 proc. podrożały w Sydney papiery BHP Billiton, a nawet nieco więcej zyskało Rio Tinto po tym, jak dzień wcześniej do poziomu najwyższego od ponad dwóch lat wzrosły ceny ropy w Nowym Jorku.

Hiszpania i Włochy z powodzeniem sprzedały wszystkie wyemitowane obligacje, w czym pomógł sukces środowej aukcji papierów portugalskich. Łyżką dziegciu w tej beczce miodu jest jednak to, że, jak zasugerował zarządzający Pimco Bill Gross, w dużej mierze odpowiedzialny za to był popyt zgłoszony przez kraje strefy euro. Pojawiły się także spekulacje, że pomogła interwencja EBC.

Zgodnie z oczekiwaniami analityków na czwartkowym posiedzeniu EBC bankierzy centralni zdecydowali o utrzymaniu stóp procentowych na rekordowo niskim poziomie 1 proc.. Jean – Claude Trichet stwierdził jednak, że w gospodarce zwiększyła się presja inflacyjna, co pomogło notowaniom euro, lecz zaszkodziło zachodnioeuropejskim rynkom akcji. Bez zmian stopy utrzymał także Bank Anglii.

Jak wynika z danych amerykańskiego departamentu pracy, liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych zwiększyła się w zeszłym tygodniu o 35 tys. do 445 tys. To najwyższy odczyt od października. Wzrosła także charakteryzująca się mniejszą zmiennością średnia czterotygodniowa odczytów.

Pozytywnie zaskoczyły natomiast dane o bilansie handlu zagranicznego. Deficyt USA wyniósł 38,31 mld USD, choć oczekiwano wyniku na poziomie 41 mld USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Gorsze dane powstrzymały byki