Gorsze prognozy dla Polski

JKW
opublikowano: 2009-04-10 00:00

Kolejne banki tną prognozy dla naszej gospodarki. Pesymizm ogarnął tym razem ekonomistów UBS, RBC i BZ WBK.

Kolejne banki tną prognozy dla naszej gospodarki. Pesymizm ogarnął tym razem ekonomistów UBS, RBC i BZ WBK.

Prognozy gospodarcze dla Polski cały czas szukają dna —niemal codziennie jakiś bank rewiduje swoje przewidywania. W pesymizmie na czoło wyszedł kanadyjski bank inwestycyjny RBC Capital Markets. Według jego najnowszej prognozy nasz PKB spadnie w 2009 r. o 2 proc. Dotąd najniżej obstawiał BNP Paribas — spadek o 1,8 proc.

Pesymizm ogarnął też ekonomistów szwajcarskiego banku UBS — wczoraj zrewidowali prognozę wzrostu gospodarczego w 2009 r. do 1 proc. z dotychczasowych 1,9 proc., a w 2010 r. do 1,9 proc. z 2,8 proc.

— Perspektywy dla świata się pogarszają. Zapotrzebowanie na polski eksport więc cały czas się obniża, a to negatywnie przekłada się na PKB — tłumaczą analitycy UBS.

Prognozy tną też ekonomiści krajowi. Wczoraj rewizji dokonał bank Bank BPH — spodziewa się wzrostu PKB w 2009 r. na poziomie 1 proc., wobec dotychczasowych 1,6 proc. Tym samym tropem poszedł BZ WBK — ściął prognozę z 1,2 proc. do 0,8 proc.

— Pogorszyła się nasza ocena perspektyw konsumpcji prywatnej po słabszych od prognoz wynikach sprzedaży detalicznej. Słabnie ponadto dynamika płac, a bezrobocie w lutym znowu silnie wzrosło — argumentuje Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Mimo to analitycy podkreślają, że Polska ma najlepsze perspektywy w regionie, bo jest mało uzależniona od eksportu i ma duży rynek wewnętrzny.