Gospodarcze parametry wprawiają w osłupienie

aktualizacja: 20-02-2018, 11:17

Dane ze sfery realnej gospodarki nie po raz pierwszy zaskakują pozytywnie, ale to, co zrobiła w styczniu budowlanka, przeszło najśmielsze oczekiwania.

8,6 proc. r/r w wykonaniu produkcji przemysłowej, 7,7 proc. w sprzedaży detalicznej w ujęciu realnym 8,2 proc. nominalnie – takimi danymi uraczył nas we wtorkowy poranek GUS. W każdym przypadku wyniki są lepsze od oczekiwań ekonomistów. Na szczególną uwagę zasługuje produkcja budowlano-montażowa — wzrosła o 34,7 proc. r/r wobec oczekiwanych 20,4 proc. (mediana prognoz ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga). 

Wyświetl galerię [1/2]

Szymon Łaszewski/Forum

Suma summarum

Wspólny mianownik dla tych informacji jest następujący - początek 2018 r. był dla polskiej gospodarki wyjątkowo udany. 

- Opublikowane dziś dane wskazują, że 2018 r. rozpoczął się dla polskiej gospodarki bardzo solidnie i - co więcej - znacznie lepiej, niż zakończył poprzedni. Poprawa wyników wynika po części z większej niż w grudniu i styczniu ubiegłego roku liczby dni roboczych, ale nie jest to jedyny czynnik. Produkcja podąża za rosnącym popytem, zarówno krajowym, jak też zagranicznym. Sprzedaż detaliczna natomiast odzwierciedla wciąż utrzymujący się silny popyt konsumpcyjny gospodarstw domowych. Na coraz wyższe „obroty” wkracza także produkcja budowlano-montażowa, odzwierciedlając inwestycje mieszkaniowe i infrastrukturalne – komentuje Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, dodając, że w najbliższym czasie nie zanosi się na pogorszenie sytuacji. 

Budowlany szał

Roczna dynamika zanotowana w budowlance jest najwyższa od kwietnia 2007 r. (w grudniu 2017 r. wyniosła 12,7 proc.) i – jak podkreśla zespół ekonomistów BZ WBK -przeniosła nas na poziom porównywalny z najwyższymi w historii odczytami z lat 2011-12. W „wykręceniu” takiego wyniku pomagały co prawda sprzyjające efekty kalendarzowe i pogoda, a możliwe, że w grę wchodzą także kwestie księgowania prac tego typu na przełomie roku, które niekoniecznie pokrywają się z faktyczną aktywnością. Mimo to ekonomiści zgodnie twierdzą – te czynniki nie wyjaśniają styczniowego wyniku w 100 proc. „(…) skala zaskoczenia jest na tyle duża, że trudno ją przypisać głównie czynnikom jednorazowym i przejściowym. Najprawdopodobniej mamy do czynienia z kontynuacją mocnego ożywienia aktywności inwestycyjnej” – komentuje zespół ekonomistów BZ WBK.

W styczniowych danych z tego segmentu rzuca się w oczy wyjątkowo solidny wzrost aktywności podmiotów specjalizujących się we wznoszeniu budynków. Roczna dynamika sięgnęła tu 38 proc. i była nie tylko najwyższa od co najmniej 2009 r. (od kiedy dysponujemy porównywalnymi danymi). Po raz pierwszy od maja 2017 r. ożywienie było większe niż w przypadku firm specjalizujących się w budowie obiektów inżynierii lądowej i wodnej. O ile aktywność podmiotów z drugiej sekcji można umownie utożsamiać ze „wskaźnikiem” inwestycji publicznych, o tyle w przypadku wznoszenia budynków o podział na inwestycje prywatne i publiczne (przynajmniej bez bardziej szczegółowych danych) jest trudny.

- Ciężko jednoznacznie stwierdzić, czy za przyspieszeniem w ramach tej kategorii stoją inwestycje prywatne czy publiczne. Mamy tu z jednej strony np. hale i mieszkania, czyli umownie inwestycje prywatne, a z drugiej - szkoły czy ośrodki kulturalne, za którymi stoją wydatki samorządów – mówi Piotr Bartkiewicz, ekonomista mBanku.

Najlepiej więc podejść do sprawy „dyplomatycznie” i - bazując na słowach Jakuba Olipry, ekonomisty Credit Agricole Bank Polska - stwierdzić, że za wzrost odpowiada zarówno zwiększenie publicznych nakładów na infrastrukturę, rosnąca aktywność inwestycyjna przedsiębiorstw, jak też kontynuacja ożywienia w budownictwie mieszkaniowym. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Gospodarcze parametry wprawiają w osłupienie