Gospodarcze stery rządu PiS w jednych rękach

opublikowano: 15-09-2016, 22:00

W pionie gospodarczym numerem 1. PiS został Mateusz Morawiecki

Od ogłoszenia przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego i premier Beatę Szydło składu rządu PiS, co nastąpiło 9 listopada 2015 r., numerem jeden w pionie gospodarczym został Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju. Odnotowaliśmy to na okładce „PB” mocnym tytułem „Superminister”, akcentującym kompetencje nowego Ministerstwa Rozwoju. Wicepremierostwo bowiem ma charakter polityczno-prestiżowy i samo w sobie nie dodaje uprawnień. Konstytucyjni ministrowie są równi — rozwoju, skarbu, finansów etc.

Mateusz Morawiecki, minister rozwoju
Zobacz więcej

Mateusz Morawiecki, minister rozwoju Marek Wiśniewski

Formalne tworzenie gospodarczego centrum decyzyjnego trochę potrwało. 16 lutego 2016 r. rząd uchwalił „Plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”. W ślad za tą uchwałą 4 marca premier powołała Komitet Rozwoju (KR) jako rządowy organ pomocniczy inicjujący, przygotowujący i uzgadniający realizację planu, a także rozpatrujący inne sprawy ważne dla gospodarki. Dopiero to zarządzenie, po prawie czterech miesiącach od zaprzysiężenia gabinetu, sformalizowało hierarchię: przewodniczącym KR został wicepremier Mateusz Morawiecki, jego zastępcą — Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów, czyli tzw. małego rządu, a członkami — ministrowie gospodarczy, m.in. Dawid Jackiewicz i Paweł Szałamacha.

Od razu 9 listopada 2015 r. została ogłoszona także decyzja o wygaszeniu Ministerstwa Skarbu Państwa. Ale stopniowym, bez terminu,co oznaczało, że w pierwszym okresie największy wpływ na wprowadzanie tzw. dobrej zmiany w państwowych spółkach uzyskał minister Dawid Jackiewicz. Okrawające jego decyzyjne portfolio zmiany ustawy o działach administracji rządowej zostały rozłożone na kilka etapów.

Pierwsza nowela weszła w życie 1 stycznia 2016 r., kolejna — 17 marca (ta przeniosła ze skarbu pod nadzór ministra energii spółki energetyczne od 1 kwietnia, a paliwowe od 1 lipca), dwie niewielkie — 16 czerwca i 28 lipca, wreszcie ostatnia — 31 sierpnia. Kompetencyjne straty były wpisane w strategię miękkiego wygaszania resortu, oczywiście pod batutą ministra.

Tydzień temu, podczas XXVI Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju, Dawid Jackiewicz pozycjonował się na gwiazdę. Jego wizerunkowym triumfem było otwarcie przez premier Beatę Szydło wystawy utworzonej przez państwowe spółki tzw. Polskiej Fundacji Narodowej. Podczas inauguracji forum — gdy wicepremier Mateusz Morawiecki występował jako panelista — właśnie minister skarbu przemówił w imieniu rządu.

Dlatego tym większym dla niego szokiem była decyzja Jarosława Kaczyńskiego o niezgłoszeniu go w minioną niedzielę do komitetu politycznego PiS. Dawid Jackiewicz był jego członkiem w kadencji 2013–16. Obecnie w komitecie zasiada natomiast Mateusz Morawiecki, który stanowiska rządowe objął jako bezpartyjny technokrata, ale potem zgłosił akces do PiS.

Awansował nie tylko do komitetu, lecz do jego wąskiego prezydium — jako jedyny reprezentant pionu gospodarczego, co politycznie jeszcze wzmocniło jego pozycję rządową. Odchodzący minister skarbu zaś… No cóż, przygotował sobie miękkie lądowanie w nowej instytucji, która zastąpi wygaszony resort. Polityczna rzeczywistość okazała się jednak dla niego brutalnie twarda…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu