Dobra zmiana ominęła TKM

opublikowano: 15-09-2016, 22:00

Dymisja Dawida Jackiewicza nie powstrzyma obsadzania państwowych spółek i instytucji krewnymi i znajomymi królika

Ciemne chmury nad Dawidem Jackiewiczem zbierały się od kilku dni i wczoraj przyniosły deszcz w postaci jego dymisji ze stanowiska ministra skarbu. Dyplomatyczne uzasadnienie, jakie podała premier Beata Szydło, nikogo nie przekonało. Komentatorzy są zgodni: Dawid Jackiewicz podpadł Jarosławowi Kaczyńskiemu, obsadzając kolegami stanowiska w podległych mu spółkach.

Okładki Pulsu Biznesu z września i listopada 2012 r.
Zobacz więcej

Okładki Pulsu Biznesu z września i listopada 2012 r.

Nominacje dla swoich to w przypadku byłego już ministra niezaprzeczalny fakt. Tyle że na państwowych posadach aż roi się od znajomych wszystkich znaczących postaci rządzącego PiS. Począwszy od prezesa Jarosława Kaczyńskiego i premier Beaty Szydło…

Walcząc o głosy wyborców, wszystkie partie zapewniają, że tym razem w państwowych spółkach i agencjach wreszcie będzie apolitycznie i kompetentnie. Przed wyborami w 2007 r. i 2011 r. obiecywały to PO i PSL, a skończyło się tak, że w 2012 r. w „PB” opublikowaliśmy dwie bardzo długie listy (patrz obok) — na każdej znalazło się ponad 400 polityków jednej z koalicyjnych partii, ich znajomych i krewnych, ulokowanych w państwowych spółkach i instytucjach.

Zwycięskie w ostatnich wyborach PiS nie pozostaje dłużne poprzednikom — twórczo rozwija ideę „Teraz k… my” (TKM), której prawie 20 lat temu jako pierwszy użył… Jarosław Kaczyński.

Znajomi z instytutu

Jednym z „głównych kadrowych” PiS do wczoraj był Dawid Jackiewicz. W spółkach skarbu państwa kariery zaczęli robić liczni jego znajomi i działacze partyjni z Dolnego Śląska, z którego pochodzi. Jednym z największych rezerwuarów kadr został niewielki, powołany rok temu Dolnośląski Instytut Studiów Energetycznych (DISE).

Znany głównie ze zorganizowanego tuż przed ostatnimi wyborami kongresu energetycznego, którego jednym z najważniejszych gości był… ówczesny europoseł Dawid Jackiewicz. I tak Remigiusz Nowakowski, dobry znajomy eksministra, został prezesem Tauronu i członkiem rady nadzorczej Orlenu (dwa dni temu złożył rezygnację z tej funkcji).

We władzach spółek z grupy PGNiG pracę znaleźli Adam Węgrzyn, Andrzej Pyzio i Krzysztof Hnatio. Mateusz Gramza został szefem ZAK z Grupy Azoty i członkiem rady nadzorczej PGE, Marcin Sienkiewicz — dyrektorem w Towarowej Giełdzie Energii, Piotr Paszko wszedł do rady nadzorczej PZU, a Krzysztof Radomski, były doradca Dawida Jackiewicza, trafił do rad nadzorczych Totalizatora Sportowego i Europol Gazu.

Sami swoi

Krzysztof Radomski to adwokat, który reprezentował byłego rzecznika PiS Adama Hofmana w sporze sądowym ze sztabem wyborczym Bronisława Komorowskiego. Były spin doctor PiS od lat jest w koleżeńskich relacjach z Dawidem Jackiewiczem, a media od miesięcy spekulowały, że ma duży wpływ na nominacje w państwowych spółkach. Dowodem na to ma być m.in. kariera Roberta Pietryszyna, który nie tylko był świadkiem na ślubie Adama Hofmana i pożyczał mu pieniądze, ale też zna się prywatnie z Dawidem Jackiewiczem. Po ostatnich wyborach Robert Pietryszyn najpierw został wiceprezesem PZU, a potem zamienił ten fotel na posadę szefa Lotosu.

Szef gdańskiej rafinerii, podobnie jak część ludzi wywodzących się z DISE, m.in. Remigiusz Nowakowski, są dobrze oceniani przez rynek, mają opinię sprawnych menedżerów, bywa, że mają też spore doświadczenie w branży, w której mają się sprawdzić. Nie zmienia to jednak faktu, że ich kariery kwitną wtedy, gdy w kraju rządzi PiS, choć podobne schematy ćwiczyli poprzednicy z PO, PSL, AWS i SLD.

Tabloidy kilka miesięcy temu ujawniły, że Dawid Jackiewicz, Adam Hofman i Robert Pietryszyn dobrze bawili się na urodzinach Remigiusza Nowakowskiego, na których obecny był też Dariusz Kaśków, inny znajomy Adama Hofmana, który po wyborach został prezesem Energi. W jej spółce córce Energa Obrót wiceprezesem został natomiast „kojarzony” z Dawidem Jackiewiczem, jak pisały media, Błażej Krawczyszyn. W innym gigancie energetycznym, grupie PGE, posadę prezesa PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna dostał Sławomir Zawada, dwa lata temu kandydat PiS na burmistrza Zgorzelca, którego wyborcom prezentował… Dawid Jackiewicz. Inny z jego dobrych znajomych, Jacek Chwalenia, samorządowiec PiS z Nysy, został natomiast członkiem rady nadzorczej Polskiego Holdingu Nieruchomości.

Każdy ma kogoś

Piętno były już minister skarbu odcisnął też na największym pracodawcy na Dolnym Śląsku, czyli KGHM. W grupie miedziowego giganta po ostatnich wyborach zatrudnienie tylko na wysokich stanowiskach znalazło ponad 50 działaczy PiS lub ich znajomych. Jednym z nich jest Rafał Czepil, popierany przez Dawida Jackiewicza radny PiS we Wrocławiu, który objął posadę wiceprezesa KGHM TFI. Innym — Dominik Hunek, który został członkiem rady nadzorczej KGHM i PLL LOT.

W przeszłości jako adwokat reprezentował Dawida Jackiewicza w sprawie, którą wytoczył on redaktorowi naczelnemu lokalnej gazety za komentarz przypominający, że minister ma na koncie zajście, po którym życie stracił pijany mężczyzna. Profesor Antoni Kamiński, były szef Transparency International, krytykował tę nominację. Jego zdaniem, mogła sugerować, że w ten sposób minister spłaca zobowiązania wobec prawnika.

Co więcej, do rad nadzorczych państwowych spółek trafili też obaj partnerzy Dominika Hunka z kancelarii. Krzysztof Lesiak nadzoruje Dolnośląskie Zakłady Usługowo-Produkcyjne Dozamel, a Przemysław Lis jest szefem rady nadzorczej w Grupie Azoty.

Jej prezesem jest Mariusz Bober, jak donosił „Newsweek”, również znajomy Dawida Jackiewicza. W spółkach skarbu państwa można jednak również znaleźć „przedstawicieli” wielu innych wpływowych polityków rządzącej partii. Prezesem KGHM jest Krzysztof Skóra, wojewódzki radny PiS, u którego w okresie PRL ukrywał się Adam Lipiński, prawa ręka i od ponad 20 lat jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Członkiem zarządu Pol-Miedź Transu jest Zdzisław Rojowski, a w radzie nadzorczej Lubinpeksu zasiada Bogusław Węgiel, obaj związani z Jaworem, z którego pochodzi Elżbieta Witek, minister w kancelarii premier Beaty Szydło.

W radzie nadzorczej KGHM (a jednocześnie w zarządzie Totalizatora Sportowego) znalazło się miejsce dla Cezarego Godziuka, byłego członka zarządu dwóch spółek związanych ze Spółdzielczymi Kasami Oszczędnościowo-Kredytowymi, których twórcą jest wpływowy senator PiS Grzegorz Bierecki.

Przykład z góry

Jeśli chodzi o polityczno-towarzyskie nominacje, ryba psuje się od głowy. Szefem dwóch spółek z grupy Tauronu jest Zdzisław Filip, sejmikowy radny PiS, a jednocześnie kolega Beaty Szydło ze szkoły. Radosław Włoszek, były asystent premier, wszedł natomiast do zarządu Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice i rady nadzorczej Telewizji Polskiej. W TVP pracę znalazł też Jan Maria Tomaszewski, kuzyn Jarosława Kaczyńskiego. Jego dobra znajoma, od której pożyczał pieniądze, Janina Goss zasiada w radach nadzorczych PGE i Banku Ochrony Środowiska.

Były ochroniarz prezesa PiS Zbigniew Lasek został szefem ds. bezpieczeństwa w Orlenie, a ojciec jego makijażystki, a jednocześnie doradca premier Beaty Szydło Andrzej Grządziel jest szefem regionalnego biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Opatowie. Takie przykłady można mnożyć. Dymisja Dawida Jackiewicza niewiele tu zmieni…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu