Gospodarka ciągnie na dwóch silnikach

opublikowano: 18-07-2018, 22:00

Produkcja przemysłowa i budowlano-montażowa wzrosła w czerwcu o 6,6 proc. (po wyrównaniu sezonowym) rok do roku.

Produkcja przemysłowa i budowlano-montażowa wzrosła w czerwcu o 6,6 proc. (po wyrównaniu sezonowym) rok do roku. GUS wyliczył, że w stosunku do maja wynik był o 0,1 proc. wyższy. Rynek spodziewał się dobrych danych, ale obstawił nieco niżej — 6,6 proc. r/r. W całym II kwartale produkcja rosła średnio w tempie 7,2 proc. W I kwartale dynamika była niższa i wniosła 5,2 proc.

4,5-4,8 proc. Taki może być wzrost PKB w tym roku.

OKIEM EKONOMISTÓW

Pomagają fundusze z UE

DR MARCIN MROWIEC, główny ekonomista Pekao

Dane są bardzo mocne, pokazują, że gospodarka pracuje na wysokich obrotach, ale nie są też zaskakujące, gdyż wpisują się w trendy, które znamy. Bardzo dobry wynik produkcji budowlano-montażowej to konsekwencja rosnącej absorpcji środków unijnych. Inwestycje napędzane z tych funduszy rozkręcały się niemrawo — mamy tu opóźnienia liczone w latach, ale teraz wyraźnie przyspieszyły — stąd duży skok dynamiki w ujęciu rok do roku. W tym roku dynamika względem roku poprzedniego będzie bardzo mocna, w 2019 r. i 2020 r. będzie słabła. Możemy je dzisiaj przewidywać, bo to są inwestycje publiczne, realizowane według planu. W oparciu o dostępne dane można mieć natomiast wątpliwości, jak mocno ruszają inwestycje prywatne, które potrzebne są szczególnie teraz, kiedy moce produkcyjne są prawie w pełni wykorzystane. Wzrost gospodarczy napędzają obecnie inwestycje publiczne i konsumpcja prywatna. Potrzebne są jeszcze inwestycje prywatne, które pełniłyby funkcję stabilizatora, gdyby doszło do schłodzenia gospodarki światowej. W tym roku dynamika PKB powinna być solidna. Według naszych szacunków, wyniosła 4,9-5 proc. w II kwartale. W całym 2018 r. może to być 4,5-4,6 proc.

Brakuje rąk do pacy

GRZEGORZ MALISZEWSKI, główny ekonomista Millennium Banku

Koniunktura w II kwartale pozostała dobra, pomimo pewnych sygnałów spowolnienia wzrostu u naszych głównych partnerów. W II kwartale dynamika PKB mogła wynieść ok. 5,0 proc., a w całym roku możliwe jest 4,8 proc., czyli lepiej niż w 2017 r. Krótkoterminowo sytuacja jest dobra, ale występuje kilka średnioterminowych czynników ryzyka dla wzrostu: brak prywatnych inwestycji, trudny do utrzymania impuls fiskalny, ograniczenia po stronie podaży pracy i otoczenie zewnętrzne, głównie spowolnienie w strefie euro i rosnący protekcjonizm w handlu zagranicznym. Dynamika PKB w dużym stopniu zależy od tego, jak firmy dostosują się do obecnych i przyszłych warunków. Brak inwestycji to obecnie częściowo skutek braku rąk do pracy i wzrostu kosztów pracowniczych. To potencjalne czynniki, które powinny pchnąć firmy w kierunku inwestycji kapitałochłonnych w celu zwiększenia produktywności, która skompensowałaby wzrost wynagrodzeń. Na razie to się nie dzieje. W kolejnych latach otoczenie zewnętrzne i spowalniający wzrost gospodarczy mogą nie sprzyjać podejmowaniu decyzji o inwestycjach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Nieruchomości / Gospodarka ciągnie na dwóch silnikach