Wzrost stóp procentowych w USA jest coraz mniej prawdopodobny. To dobra wiadomość dla inwestorów w Polsce.
Inflacja w USA w ujęciu miesięcznym w lipcu wzrosła do 0,4 proc. z 0,2 proc. w czerwcu — podał wczoraj amerykański Departament Pracy. To dane zgodne z prognozami analityków, więc wzrost nikogo nie zaniepokoił. Dla inwestorów i banku centralnego (Fed) ważniejsze było to, że inflacja bazowa, do której nie wlicza się podlegających dużym wahaniom cen żywności i energii, wyniosła 0,2 proc. w ujęciu miesięcznym, podczas gdy analitycy spodziewali się wzrostu o 0,3 proc. Spadek inflacji bazowej zmniejsza prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych.
— Dotąd inflacja w USA była wysoka. To budziło niepokój i sugerowało dalszy wzrost stóp. Teraz widać, że gospodarka wyraźnie zwalnia. Pokazują to także informacje o PPI — mówi Tomasz Kurkowski, analityk Banku Handlowego.
Wtorkowe dane o cenach produkcji przemysłowej (PPI) pozytywnie zaskoczyły rynek. W lipcu indeks PPI wzrósł o 0,1 proc. wobec oczekiwań na poziomie 0,3 proc. W skali rocznej wzrost ten wyniósł 4,2 proc.
Zdaniem analityków, napływające w ostatnich dniach informacje z USA są bardzo dobre dla rynków wschodzących. Do niedawna Ameryka kusiła międzynarodowy kapitał regularnym wzrostem stóp procentowych, zapewniającym wysokie, bezpieczne stopy zwrotu. Teraz inwestorzy dostali kolejny sygnał, że stopy już mogą nie wzrosnąć. Będą więc szukać nowych, atrakcyjniejszych rynków. Nawet takich z wyższym stopniem ryzyka, ale za to o wyższej stopie zwrotu inwestycji. Odpływ kapitału z USA wydaje się w tej sytuacji nieunikniony.
— Skorzystają na tym rynki wschodzące. Atutem Polski dodatkowo są solidne fundamenty gospodarcze i stabilny wzrost, który nie jest finansowany długiem. W najbliższym czasie będzie umacniać się złoty. Polskie obligacje też pójdą w górę — mówi Tomasz Kurkowski.
Wczoraj polska waluta zyskała na wartości dzięki niższej od prognoz inflacji w USA. Po południu za dolara płacono 3,014 zł. Wszystko wskazuje na to, że złoty nadal może się umacniać.
Na sierpniowym posiedzeniu Fed pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie 5,25 proc., kończąc tym samym cykl 17 kolejnych podwyżek.