Gospodarka wrzuca wyższy bieg

Początek roku zaczyna się w dobrych nastrojach. PKB rośnie nie tylko dzięki konsumpcji, ale też budzącym się inwestycjom.

To, że początek roku przyniesie dobre informacje z przemysłu i handlu detalicznego, było do przewidzenia dzięki korzystnemu układowi kalendarza i większej liczbie dni roboczych w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jednak nawet po wyeliminowaniu czynników sezonowych statystyki robią wrażenie i biją oczekiwania ekonomistów. Produkcja przemysłowa zwiększyła się o 9 proc. r/r. Chociaż po odsezonowaniu dane już tak nie zaskakują — wzrost o 4,1 proc. z 3,9 proc. w grudniu — to nadal świadczą, że dynamika wzrostowa została utrzymana.

— Ożywienie produkcji było bardzo szerokie — jej wzrost odnotowano w aż 30 działach, a spadek w czterech. Oznacza to, że utrzymuje się solidny popyt na polskie towary, zarówno krajowy, jak zagraniczny — podkreśla Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Po ponad roku spadków produkcja budowlano-montażowa wyszła wreszcie nad kreskęi zwiększyła się o 2,1 proc., chociaż jeszcze w grudniu notowała 8-procentowy spadek. To znak, że ożywienie w budowlance staje się faktem szybciej, niż przewidywano, i widać pierwsze jaskółki inwestycji. Zdaniem ekonomistów mBanku, dane sugerują, że w pierwszym kwartale możemy myśleć o ponad 3-procentowym wzroście PKB. Szczególnie że nadal mocna jest konsumpcja. W ujęciu realnym zwiększyła się w styczniu o 9,6 proc. — najmocniej od pięciu lat. Nominalnie zaś odnotowano imponującą, bo dwucyfrową, dynamikę wzrostu. Nastroje w gospodarstwach domowych są bardzo dobre, a optymizm napędza sytuacja na rynku pracy — rosnące płace i zatrudnienie.

— Obraz dobrej koniunktury i silnego popytu gospodarstw domowych nie ma słabych stron. W takich warunkach silny wzrost krajowej konsumpcji przynajmniej w pierwszej połowie roku wydaje się niezagrożony — podkreśla Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK. Eksperci nie mają wątpliwości, że styczniowe statystyki są kolejnymi, które każą patrzeć na gospodarkę przez bardziej różowe okulary.

— Dane dają podstawy do umiarkowanego optymizmu co do perspektyw wzrostu gospodarczego. Optymizmem napawa wyraźna poprawa w budownictwie, co może przełożyć się na szybszą odbudowę inwestycji. W scenariuszu bazowym zakładamy wzrost PKB w 2017 r. w okolicach 3 proc., ale jest prawdopodobieństwo, że będzie wyższy — mówi Adam Antoniak, ekonomista Banku Pekao.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Gospodarka wrzuca wyższy bieg