Gospodarka zaczęła kwartał z przytupem

W październiku przemysł produkował na potęgę, budowlanka kontynuowała dobrą passę, a handel dotrzymywał im kroku

Polska gospodarka w ostatnim czasie rozpieszcza nas rekordami. Mamy historycznie niskie bezrobocie, najwyższe od lat tempo wzrostu PKB i płac w sektorze przedsiębiorstw. Tym razem pozytywnych emocji dostarczył nam przemysł. Z najnowszych danych GUS wynika, że wartość produkcji sprzedanej w październiku była o 12,3 proc. wyższa niż przed rokiem. To najwyższa roczna dynamika od sierpnia 2010 r., wyraźnie przewyższająca rynkowe oczekiwania na poziomie około 10 proc.

— Wynik wspierał, co prawda, pozytywny efekt kalendarzowy, ale nawet po jego odjęciu mamy do czynienia z bardzo mocnym trendem — podkreśla Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP. Za przyspieszeniem produkcji przemysłowej stoi wiele czynników.

— Po pierwsze — bardzo silny popyt krajowy, po drugie — odradzające się inwestycje, a po trzecie — mocny popyt zewnętrzny, który napędza nasz eksport — wylicza Piotr Bujak. — Ożywienie w przemyśle jest bardzo szerokie. W październiku wzrost odnotowano w 32 z 34 działów. Objął popyt konsumpcyjny,inwestycyjny, eksporterów i produkujących na rynek krajowy — podkreśla Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Inwestycyjne niuanse

Dane o produkcji budowlano-montażowej w październiku były nieco słabsze od oczekiwań, ale wciąż dobre. 20,3 proc., które w rok wykręciła budowlanka, to drugi wynik od początku 2012 r. (nieco lepiej było w sierpniu tego roku). Wzrost odnotowano we wszystkich działach, a największy — 24,6 proc. r/r — w przedsiębiorstwach specjalizujących się w budowie obiektów inżynierii lądowej i wodnej. To kategoria, która dla ekonomistów jest papierkiem lakmusowym inwestycji publicznych. W ramach produkcji przemysłowej wyjątkowo mocne przyspieszenie odnotowały zaś branże powiązane z dobrami inwestycyjnymi. Przykładowo, produkcja maszyn i urządzeń wzrosła o 23,8 proc. r/r, metali — o 21,7 proc., a wyrobów z metali — o 19,3 proc. Mimo to ekonomiści z BZ WBK do danych radzą podchodzić chłodno.

— Wysokie, dwucyfrowe tempo wzrostu w budowlance w ostatnich miesiącach to w bardzo dużym stopniu pochodna wyjątkowo niskiej bazy z ubiegłego roku. Dane nie sugerują na razie, że ożywienie inwestycyjne będzie przybierać na sile w końcówce roku — uważa zespół z BZ WBK.

Nieco więcej wiary w odrodzenie inwestycji mają ekonomiści z PKO BP. Z ich szacunków wynika, że roczna dynamika inwestycji w trzecim kwartale wyniosła 5 proc., a w czwartym przyspieszy do 6,2 proc. Nieco wyhamować ma natomiast konsumpcja — z 5 do 4,8 proc r/r.

Całokształt na plus

W październiku sprzedaż detaliczna w ujęciu realnym wzrosła o 7,1 proc. r/r, a więc nieco słabiej od rynkowego konsensu, który zakładał powtórzenie wyniku sprzed miesiąca (7,5 proc.). Całościowy obraz polskiej gospodarki, który wyłania się z październikowych danych, jest jednak pozytywny.

— Bardzo dobry początek kwartału wskazuje, że dynamika PKB w czwartym kwartale utrzyma się blisko poziomu odnotowanego w trzecim — uważa zespół PKO BP.

— Ogólnie dane sugerują, że wzrost gospodarczy na początku czwartego kwartału jest solidny i może być zbliżony do imponującego wyniku 4,7 proc. r/r, odnotowanego w trzecim kwartale — wtórują ekonomiści z BZ WBK. Zdaniem Grzegorza Maliszewskiego, ten wynik trudno będzie pobić. Progu 5 proc. raczej więc nie osiągniemy, ale jest też dobra wiadomość: struktura wzrostu PKB powinna być zdrowsza. Dynamika konsumpcji realnej, m.in. ze względu na rosnącą inflację, prawdopodobnie nieco zwolni, wzrośnie natomiast wkład inwestycji. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Gospodarka zaczęła kwartał z przytupem