GPS — kontrola i bezpieczeństwo

Katarzyna Frendl
opublikowano: 11-05-2006, 00:00

Globalny system pozycjonowania (Global Positioning System) pozwala lokalizować pojazd, ale też zarządzać flotą.

Zamontowany w samochodzie system to właściwie odbiornik informacji, które są odpowiednio przetwarzane. Sygnał dociera z 30 krążących na wysokości 18 tys. km satelitów. W odbiorniku umieszczony jest rejestrator mikroprocesorowy z modułem GPS, odpowiednio zabezpieczony przed demontażem czy próbą zakłócenia jego pracy. Nadajnik zamontowany w pojeździe wysyła regularny sygnał, który jest odbierany przez co najmniej 3 satelity; wówczas możliwe jest określenie jego położenia i przekazanie takiej informacji do centrali. Tam sygnał jest dekodowany, pojazd za pomocą odpowiedniego oprogramowania lokalizowany na mapie, a informacje o nim — za pośrednictwem sieci GSM — przesyłane są do zainteresowanego odbiorcy. Taki system ułatwia także pozycjonowanie skradzionego samochodu (śledzenie satelitarne). Jeżeli samochód uruchomiono niefabrycznym urządzeniem, komputer rozpoznaje to działanie, wszczyna alarm, a operator systemu odczytuje na ekranie pozycję skradzionego auta.

W podróży

Systemy ułatwiające podróżowanie działają na popularnych urządzeniach typu palmtop, czyli miniaturowych komputerach sprzężonych z przystawką GPS. Ekran monitora zbliżony jest wielkością do paczki papierosów i umieszczony zwykle na specjalnym statywie w polu obserwacji kierowcy (np. na kokpicie auta lub za pomocą przyssawki na podszybiu — co umożliwia jego przenoszenie). Polecenia i dane wpisuje się elektronicznym ołówkiem, palcem (ekran dotykowy) lub za pomocą zdalnego pilota. Po wprowadzeniu celu podróży i szybkim obliczeniu trasy przez komputer na wyświetlaczu pojawia się siatka dróg (prezentacja dwu- lub trójwymiarowa) oraz zalecana trasa przejazdu. Wskazówki dotyczące kierunku jazdy przekazywane są w formie optycznej (wyświetlanie na ekranie) lub głosowej (za pomocą komend) w języku polskim. Odbiornik GPS ustala pozycje zwykle z dokładnością do kilku metrów (do numeru budynku). Na płytach CD czy DVD zapisane są mapy całych kontynentów. Oprócz siatki dróg zaznaczone są na nich także specjalne punkty, np. postoje na autostradach, restauracje, apteki, hotele lub stacje paliw, prezentowane razem z marką danej sieci. System informuje także użytkownika o stałych znakach ograniczenia prędkości, zakazach skrętu czy kierunku ruchu na ulicach w dużych miastach. Oczywiście inne funkcje palmtopa zostają zachowane. Poprzez bluetooth możliwa jest też komunikacja z telefonem komórkowym, nawet gdy znajduje się on w dowolnym miejscu w samochodzie, a przez złącze kablowe — podłączenie urządzenia do radia samochodowego. Dzięki temu można odsłuchiwać przez głośniki wskazań systemu oraz korzystać na bieżąco z komunikatów drogowych TMC (dynamiczna nawigacja). Złącze kablowe umożliwia też podłączenie do systemu sygnału GALA (o zmiennej częstotliwości) radioodtwarzacza, zapewniającego ciągłość nawigacji również w miejscach, do których nie dochodzi sygnał GPS, np. w tunelach.

Obok urządzeń typu palmtop rozwiązaniem są także zintegrowane systemy, łączące w sobie funkcje nawigacji, radia samochodowego z odtwarzaczem CD, które pasują do znormalizowanych wnęk montażowych dla radia wszystkich znanych marek samochodów. Taka możliwość przyczynia się do zakupu przez firmy samochodów służbowych wyposażanych już w integralne systemy. Jednak w większości korzystają z nich menedżerowie wyższego szczebla. Dla przykładu: prawie 90 proc. zjeżdżających z taśmy produkcyjnej merdecesów klasy S, 50 proc. klasy E i 25 proc. klasy C jest wyposażanych w system nawigacji satelitarnej.

W przyszłości

General Motors (podobnie Audi/VW) promuje system OnStar, który pozwala — oczywiście po zamontowaniu odpowiednich urządzeń — w zasięgu GSM komunikować się z centralą, uzyskiwać pomoc i potrzebne informacje, ściągać mapy nawigacji, ale też zdalnie diagnozować auto czy wykonywać proste funkcje, choćby otwierać zablokowane drzwi. Podobnie pracuje oparty na technologii WAP system Connect wspierany przez Fiata czy automatyczny system ostrzegania i wzywania pomocy Mercedesa, zwany Tele-Aid. BMW z kolei proponuje system Connected Drive, wiążący nawigację satelitarną wielu aut naraz. Kiedy np. kilka pojazdów z tym systemem stoi w korku, samochody są lokalizowane przez GPS, informacja SMS-em przesyłana jest do centrali i następny kierowca w BMW będzie już wcześniej informowany, żeby zwolnić, bo zbliża się do zatoru, że powinien skręcić i ominąć korek. Możliwe jest też rozszerzenie tej funkcji do DTI (dynamiczna informacja o ruchu drogowym), kiedy system podaje (przez kanał radiowy UKF) informacje na ekranie nawigacji satelitarnej o zwężeniach jezdni czy wypadkach dzięki współpracy z krajowym centrum ruchu drogowego (Niemcy, Wielka Brytania). Zaawansowanie systemu pozwala nawet na chwilowe utwardzenie pedału gazu w razie niebezpieczeństwa. Kierowcy mercedesów mogą korzystać w podobny sposób z systemu APS (Auto Pilot System) wraz z wyświetlaczem COMAND.

Rośnie nasza ruchliwość i potrzeby

Andrzej Iżycki

dyrektor handlowy na region Europy Środkowo-Wschodniej Blaupunktu

W Europie nawigacja jest znacznie bardziej popularna niż w Polsce, ale powoli i nasi kierowcy przyzwyczajają się do podróżowania z tego typu wspomaganiem. Nie ma się czemu dziwić, bo nawigacja satelitarna ma wiele zalet — pozwala m.in. na lepszą orientację w nieznanych miejscach, na łatwe i szybkie docieranie do celu, zapewnia oszczędność czasu, podnosi bezpieczeństwo jazdy. Specjaliści prognozują, że już wkrótce nawigacja będzie tak popularna jak telefonia komórkowa. Wzrost zainteresowania nią spowodowany jest przede wszystkim zmianą naszego stylu życia. Jesteśmy coraz bardziej aktywni, mobilni, częściej i więcej podróżujemy, a wraz z tym rośnie potrzeba szybkiego i wygodnego docierania do celu. Zapewniają to nie tylko nowoczesne, wygodne samochody, ale również montowane w nich urządzenia nawigacyjne.

Stale rosnącą powszechność nawigacji potwierdzają dane rynkowe. W 2005 roku w Europie sprzedano około 4,5 mln samochodowych urządzeń nawigacyjnych, w 2006 roku całkowita sprzedaż szacowana jest na poziomie 6,5 mln. Należy zwrócić uwagę, że bardzo gwałtownie rośnie krzywa sprzedaży nawigacyjnych urządzeń przenośnych. W 2005 roku w Europie sprzedano ich około 2,5 mln, a szacunki na lata 2006 i 2007 kształtują się odpowiednio na poziomie 4 mln oraz 4,7 mln.

Na popularność rozwiązań przenośnych wpłynął niewątpliwie powszechny rozwój elektroniki użytkowej. Telefony komórkowe, laptop czy palmtop to urządzenia, które przebojem wkroczyły w nasze życie, przyzwyczajając do łatwego dostępu do danych i szybkiej komunikacji. W Polsce sukces mobilnych urządzeń nawigacyjnych związany jest z łatwością aktualizacji danych, wygodą użytkowania, szybkim i prostym montażem oraz demontażem (co dodatkowo zapobiega kradzieży), a przede wszystkim z możliwością zastosowania ich w różnych pojazdach, również w samochodach z wbudowanym fabrycznie sprzętem car audio. Ich dodatkową zaletą jest możliwość wspierania aktywności rekreacyjnych, takich jak jazda na rowerze czy piesze wędrówki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Frendl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu