Akcjonariusze przyjęli zmiany w statucie związane z prywatyzacją.
Nie było niespodzianek na wczorajszym walnym zgromadzeniu Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) w Warszawie. Akcjonariusze, czyli w praktyce skarb państwa, zrobili to, co było zapowiadane w końcu lipca na konferencji prasowej.
— Idziemy zgodnie z harmonogramem, debiutu akcji GPW można się spodziewać w IV kwartale, pewnie w listopadzie — mówi Michał Chyczewski, wiceprezes skarbu.
Walne zaakceptowało zmiany w statucie, co umożliwi wprowadzenie kategorii akcji niemych. Nie będą one dawały prawa głosu, ale uprawniały do 2,5-krotnie wyższej dywidendy niż akcje zwykłe. To te papiery (25-35 proc. kapitału) mają trafić do obrotu publicznego. Dodatkowo ponad 30 proc. zasili transzę kierowaną. Udział państwa w kapitale spadnie z 99,8 do 33-38 proc.
Akcjonariusze zmienili też przeznaczenie kapitału zapasowego i rezerwowego GPW, które będą mogły być wypłacane m.in. w formie dywidendy. To przygotowania do wypłacenia jeszcze przed prywatyzacją 400-500 mln zł obecnym udziałowcom.
Ponadto rada giełdy została ograniczona z 12 do 7 osób.
— Chcieliśmy przygotować ten organ pod względem rozmiarów do realiów po prywatyzacji — tłumaczy wiceprezes.
Po zarejestrowaniu zmian w statucie radę opuszczą osoby rekomendowane przez różne instytucje zewnętrzne, niepowiązane ze skarbem państwa.
— Ale po prywatyzacji rada i tak zostanie zmodyfikowana pod kątem nowych akcjonariuszy — dodaje Michał Chyczewski.