GPW: dobre dane z USA wyraźnie ożywiły popyt

Marek Druś
opublikowano: 2002-09-26 15:04

Dobre dane z rynku pracy i znacznie mniejszy niż oczekiwano spadek zamówień na dobra trwałego użytku w USA zapowiadają kolejne wzrosty na NYSE i Nasdaq. Oznacza to, że nastroje na europejskich giełdach, w tym na GPW, powinny się poprawić. Do podania danych w USA indeksy warszawskiego rynku notowały niewielkie zniżki wobec ostatnich zamknięć.

Po lepszych niż oczekiwano danych w USA indeksy warszawskiej giełdy ruszyły zdecydowanie w górę. Wcześniej były na niewielkim minusie w związku z wyprzedażą akcji części blue chipów, które dały ostatnio inwestorom zarobić. Dotyczyło to przede wszystkim PKN Orlen, TP SA i BPH BPK. Akcje pierwszej ze spółek drożały w związku z rosnącym prawdopodobieństwem jej udziału w prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej.

Nadal wyraźnie tanieje KGHM, którego akcje mocno zdrożały podczas wczorajszej sesji mimo spadku cen miedzi na światowych rynkach.

Drożeją tymczasem papiery Netii i Elektrimu. W przypadku pierwszej ze spółek może być to wyraz zaufania do nowego prezesa spółki. Poprawa wyceny papierów Elektrimu to wynik spekulacji na jego papierach. Będzie ona trwała do ujawnienia wyniku negocjacji między zarządem spółki i jej obligatariuszami. Jeśli do układu nie dojdzie, 7 października sąd może zdecydować o ogłoszeniu upadłości Elektrimu.

Największy udział w obrotach rynku przy wyraźnym wzroście kursu akcji mają BZWBK i Pekao. Co zaskakujące, wymiana papierów pierwszego ma ok. 30 proc. udział w handlu całego rynku. Trudno powiedzieć, co spowodowało tak gwałtowny wzrost popytu na akcje spółki. Możliwe, że wiąże się to z transakcją głównego inwestora banku, irlandzkiego AIB, który poinformował w czwartek o sprzedaży za 3 mld USD swojego amerykańskiego oddziału.

Drożeją wyraźnie akcje 4Media, które na środowej sesji straciły 10 proc. wartości po wiadomości o sprzedaży 6,7 mln akcji spółki będących zabezpieczeniem kredytów.

MD